Wielka walka, wielkie kluby, wielka Brazylia. Na wszystkim Wrocław stracił

Wrocław, jako jedyny w Polsce, postawił na organizowanie na swoim wielkim stadionie wyjątkowych imprez sportowych. W mieście odbyła się więc walka Adamek-Kliczko, turniej Polish Masters i ostatnio mecz Japonia-Brazylia. Do wszystkich tych wydarzeń trzeba było jednak dołożyć miliony złotych.
Wrocław jeśli chodzi o rozmach w organizowaniu wydarzeń sportowych może zadziwiać. We wszystkich innych miastach, które wybudowały stadiony na Euro 2012, w najlepszym razie odbyły się tam mecze drużyn klubowych i spotkania reprezentacji Polski. Czyli w pewnym sensie imprezy oczywiste. W Poznaniu były wprawdzie jeszcze zawody motocyklowe Red Bull X Fighters, ale one też mają wymiar raczej komercyjno - rozrywkowy niż czysto sportowy. Poza tym latający motocykliści gościli w naszym kraju już po raz drugi, bo wcześniej fruwali na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia, tuż przed jego zamknięciem.

Najpierw walka

Na Stadionie Miejskim we Wrocławiu było inaczej. Tu, poza meczami Śląska i kadry narodowej, odbywały się wydarzenia naprawdę unikatowe. Pierwszym z nich była bokserska walka Tomasza Adamka z Witalijem Kliczko, o bokserskie mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Obaj zawodnicy zmierzyli się ze sobą we wrześniu 2011 roku, na otwarcie wrocławskiego obiektu

Podobnego starcia w historii Polski jeszcze nie było. Po raz pierwszy to w naszym kraju i to jeszcze na stadionie, a nie hali, Polak walczył o tytuł czempiona w najważniejszej kategorii wagowej. Wrocławski pojedynek oglądał cały świat, a na stadionie Adamkowi kibicowało 40 tys. ludzi. Nie pomogło. Nasz pretendent przegrał z Witalijem Kliczko i na pas mistrza świata musi jeszcze poczekać. Wrocław, który na organizację pojedynku wydał 13,5 mln zł, po odliczeniu przychodów, poniósł minimalne straty. Głównie dlatego, że stadion był jeszcze niewykończony, a koszty okazały się większe niż początkowo zakładano.

Jak się okazuje z perspektywy czasu, taki wynik i tak można uznać za sukces.

Potem Polish Masters

W lipcu tego roku na Stadionie Miejskim odbyła się bowiem druga wyjątkowa impreza, czyli dwudniowy turniej towarzyski Polish Masters. Poza mistrzem Polski - Śląskiem, wystąpiły w nim: jedna z najlepszych drużyn portugalskich - Benfika Lizbona, holenderski potentat PSV Eindhoven oraz finalista Ligi Europejskiej Athletic Bilbao. Takich drużyn w Polsce też jeszcze nie było, tym bardziej że każda z nich zobowiązała się przywieść do Wrocławia swoje największe gwiazdy. Organizatorzy liczyli więc, że na fali Euro 2012 na każdym z czterech meczów na trybunach zasiądzie 35 tys. ludzi, a miastu na turnieju uda się zarobić około miliona złotych.

Okazało się, że turniej zamiast sukcesu przyniósł prawie 9 mln zł strat! Sprzedaż biletów szła bowiem tak słabo, że władze miasta wystraszone wizerunkową klęską kazały rozdawać bilety za darmo. Rozeszło się ich ponad 30 tys, a tylko dzięki temu podczas transmisji telewizyjnych trybuny nie były całkowicie puste.

Teraz Brazylia

Ostatnim wielkim wydarzeniem sportowym, które odbyło się we Wrocławiu, był niedawny mecz towarzyski Japonii z Brazylią. Tu znów można mówić o wyjątkowości, bo przecież pięciokrotni mistrzowie świata ostatni raz w naszym kraju grali 44 lata temu, a teraz w ich składzie pojawili się teraz tacy gwiazdorzy jak Kaka, Neymar czy Hulk. Początkowo władze miasta i właściciela stadionu przekonywały, że by zobaczyć coś bardziej elektryzującego trzeba by sprowadzić na boisko aniołów z diabłami. Potem, gdy okazało się, że kompletu widzów jednak nie będzie, to śpiewkę zmieniono i zaczęto wymawiać się nienajlepszą porą rozgrywania spotkania, które miało odbyć się we wtorek o 14.10. Tyle że ta pora była znana od samego początku.

Tak czy inaczej dobre piłkarsko spotkanie Brazylii z Japonią (4:0) we Wrocławiu oglądało niespełna 30 tys. Miasto zaś na organizacji meczu straciło przynajmniej 800 tys. zł. I już zapowiada, że więcej spektakularnych przedsięwzięć organizować nie będzie. Bo to się po prostu nie opłaca. Wrocławianom zostanie więc Śląsk i od czasu do czasu reprezentacja Polski.