Mecz Śląska Wrocław z Vive Kielce w małej hali AWF. Dlaczego gwiazdy piłki ręcznej nie zagrają w Orbicie?

Mecz piłkarzy ręcznych Śląska z topową drużyną Europy Vive Kielce obejrzy zaledwie 600 kibiców, bo pojedynek zostanie rozegrany w małej hali AWF. Orbita w tym terminie jest zajęta - zaplanowano w niej Targi Ślubne.
W niedzielę reprezentacja Polski w piłce ręcznej po pasjonującej walce zdobyła brązowy medal mistrzostw świata. Zmagania drużyny narodowej na mistrzostwach w Katarze wywołały w Polsce wielkie emocje. Ostatnie pojedynki z Katarem oraz Hiszpanią oglądało przed telewizorami miliony Polaków. Zawodnicy stali się bohaterami narodowymi.

Sprawdź, jakie gwiazdy Vive Kielce zagrają w sobotę ze Śląskiem Wrocław

Gwiazdy we Wrocławiu

A już w ten weekend zawodnicy wracają do rywalizacji w PGNiG Superlidze, czyli ekstraklasie piłkarzy ręcznych. Los tak chciał, że w tę sobotę o godz. 19 piłkarze ręczni Śląska we Wrocławiu zagrają z Vive Tauronem Kielce.

Vive to aktualny mistrz Polski, jedna z najsilniejszych drużyn w Europie. W klubie z Kielc występują wielkie gwiazdy światowej piłki ręcznej, m.in. byli i obecni reprezentanci Polski: Sławomir Szmal, Michał Jurecki, Karol Bielecki, Krzysztof Lijewski czy Piotr Chrapkowski. A poza tym fenomenalny Hiszpan Julen Aginagalde, doskonały Chorwat Ivan Cupić czy świetny Słoweniec Uros Zorman.

Mecz dla wybranych

Na fali euforii związanej z sukcesem reprezentacji Śląsk spotkanie z Vive mógłby wykorzystać marketingowo czy finansowo. Pewnie znalazłoby się wielu chętnych, którzy na żywo chcieliby zobaczyć w akcji największe gwiazdy piłki ręcznej. Nic z tego. Do pojedynku Śląska z zespołem z Kielc dojdzie w niewielkiej hali uczelnianej Akademii Wychowania Fizycznego przy ul. Paderewskiego, gdzie na trybunach zmieści się około 600 widzów.

Dlaczego nie w hali Orbita, która pomieści trzy tysiące widzów?

- Chcieliśmy grać w Orbicie. Niestety, w weekend hala jest zajęta przez Targi Ślubne - tłumaczy Łukasz Ciona, rzecznik prasowy Śląska. - Próbowaliśmy przełożyć mecz na piątek, jednak przedstawiciele Vive nie zgodzili się. W Kielcach mają zaplanowane imprezy marketingowe, na których będą promować swoich zawodników, którzy wywalczyli teraz trzecie miejsce podczas mistrzostw świata w Katarze - zaznacza Ciona.

Gigant i kopciuszek

Vive Tauron przy Śląsku to prawdziwy gigant, choć przecież wciąż wrocławski zespół jest najbardziej utytułowanym klubem w historii polskiej piłki ręcznej. Śląsk aż 15 razy zdobywał mistrzostwo Polski, Vive na razie 11 razy. Ale sukcesy Śląska to już historia. Teraz wrocławianie są beniaminkiem PGNiG Superligi i bronią się przed degradacją. Na siedem spotkań wygrali dwa, a pięć przegrali. Drużyna z Kielc wygrała wszystkie 13 pojedynków.

Śląsk ma mały budżet, niewiele ponad milion złotych. Funkcjonuje głównie dzięki 700-tysięcznej dotacji z miasta. Pozostałe pieniądze przekazuje kilku drobnych sponsorów.

Klub w zasadzie nie zarabia na sprzedaży biletów na mecze, gdyż koszty ich organizacji są duże. Szefowie klubu zadecydowali, że we Wrocławiu nie będą grali tylko w Orbicie - koszty jej wynajęcia są zbyt duże dla Śląska. Wynajęcie miejskiego obiektu na jeden mecz kosztuje nawet kilkanaście tysięcy złotych. Dlatego zdecydowano się na halę AWF, położoną w kompleksie Stadionu Olimpijskiego. Koszty są znacznie niższe: około 3-4 tys. zł za mecz.

Ucieczka do Kobierzyc

Ciona: - Planowaliśmy, że spotkania z najbardziej atrakcyjnymi rywalami, czyli Wisłą Orlenem Płock oraz Vive Kielce, zagramy właśnie w Orbicie, aby mogło je zobaczyć jak najwięcej widzów. Z Wisłą już we Wrocławiu graliśmy, ale z Vive w Orbicie nie wystąpimy. To nie nasza wina, że właśnie w tym terminie hala jest zajęta.

Śląsk, aby oszczędnie wydawać pieniądze, planował grać poza Wrocławiem, gdzie wynajęcie obiektów sportowych jest znacznie tańsze. Poza tym taka impreza w niewielkiej miejscowości to spore wydarzenie.

Jeden z pojedynków ligowych drużyna zagrała w pobliskich Kobierzycach. Myślano też o Oleśnicy, jednak to już nieaktualne. Władze miasta, które dotują piłkarzy ręcznych Śląska, nie zgodziły się na takie rozwiązanie. Jednym z warunków dofinansowania z miejskiego budżetu jest organizowanie meczów we Wrocławiu, a nie w pobliskich gminach.

Mecz Śląska z Vive Tauronem nie będzie transmitowany przez żadną telewizję, więc klub nie ma możliwości sprzedania reklam. Planuje zarobić w inny sposób - na widowisko z tak renomowanym rywalem sprzedawane będą nieco droższe bilety: po 24 i 12 zł. Na wcześniejsze mecze wejściówki kosztowały 16 i 8 zł.