Sport.pl

Zagłębie i Widzew w drugiej lidze?

Zagłębie Lubin prawdopodobnie, a Widzew Łódź prawie na pewno będą zdegradowane z piłkarskiej ekstraklasy za udział w aferze korupcyjnej. - Jeśli Widzew spadnie, to w doborowym towarzystwie 15 innych klubów, bo mówi się, że wszyscy sprzedawali i kupowali - mówi Zbigniew Boniek
- Przed świętami powinniśmy dostać z prokuratury materiały dotyczące obydwu klubów. Decyzje podejmiemy w styczniu, ale ewentualne kary obowiązywałyby od nowego sezonu - mówi "Gazecie" szef Wydziału Dyscypliny PZPN Michał Tomczak.

To efekt ustaleń między Tomczakiem a prokuratorami Robertem Tomankiewiczem i Krzysztofem Grzeszczakiem, którzy prowadzą śledztwo w sprawie piłkarskiej korupcji. Szef WD spotkał się z nimi w czwartek we Wrocławiu, gdzie przyjechał na ogłoszenie wyroków dla 17 osób skazanych za ustawianie meczów Arki Gdynia.

PZPN na pewno dostanie dokumenty dotyczące Zagłębia w sezonie 2003/04. Obecni mistrzowie Polski grali wówczas w II lidze. W rundzie wiosennej mieli ustawić kluczowe dla awansu spotkania z Cracovią i GKS-em Bełchatów. Obydwa wygrali 1:0.

Mecz z Bełchatowem prowadził sędzia Adam K. z Poznania, który przyznał się, że wziął 30 tys. złotych łapówki od byłego prezesa Zagłębia Jerzego F. (zatrzymanego kilka miesięcy temu). W procesie Arki Gdynia Adam K. przyznał się do winy i dostał 1,6 roku więzienia z zawieszeniem na cztery lata, ale będzie jeszcze sądzony w sprawach innych klubów.

Za ustawienie wyniku meczu Zagłębia z Cracovią arbiter Mariusz R. miał otrzymać od prezesa F. 2 tys. łapówki. Za sprzyjanie Zagłębiu w meczu z Ruchem Chorzów (3:0) sędzia Marek R. uważany za najbliższego współpracownika szefa gangu Ryszarda F. "Fryzjera" przyjął nieznaną sumę pieniędzy i obietnicę wysokiej oceny od kwalifikatora.

Od dwóch lat przed wrocławskim sądem toczy się tajny proces w sprawie meczu z sezonu 2003/04 pomiędzy Polarem Wrocław i Zagłębiem (0:4), ale z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że całe drugoligowe rozgrywki były wtedy ustawione. - Z góry wiadomo było, że do I ligi wejdą Zagłębie i Pogoń Szczecin, a z ekstraklasy spadnie Górnik Polkowice, który w barażach przegra z Cracovią, która zajmie trzecie miejsce w II lidze - mówi jeden ze śledczych proszący o anonimowość.

- Dopóki nie otrzymamy oficjalnych informacji o przekazaniu materiałów prokuratorskich do PZPN, niczego nie będziemy komentować - stwierdził wczoraj Jan Wierzbicki, rzecznik KGHM Zagłębie Lubin.

Osiem zarzutów korupcyjnych postawiono Wojciechowi S., który do wczoraj był udziałowcem Widzewa. Przyznał się do winy i po wpłaceniu kaucji - 200 tys. złotych, wyszedł na wolność. Nieoficjalnie wiemy, że Wojciech S. przekazywał pieniądze pośrednikom, a ci wręczali łapówki kolegom prowadzącym spotkania Widzewa. Pośrednikami byli m.in. arbiter Tomasz W. oraz obserwator Grzegorz G.

Wyroki dla Zagłębia i Widzewa zapadną podczas jednego ze styczniowych posiedzeń Wydziału Dyscypliny. Z naszych wiarygodnych informacji wynika, że degradacja Widzewa jest prawie przesądzona. Zagłębie jest również poważnie zagrożone. Na niekorzyść lubinian przemawia to, że ustawione zostały spotkania z bezpośrednimi rywalami w walce o awans do I ligi.

Niespodzianką jest informacja, że Wydział Dyscypliny zajmie się też aferą barażową sprzed czterech lat pomiędzy Szczakowianką Jaworzno i Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Ukarana wówczas degradacją Szczakowianka odwoływała się od decyzji PZPN i w desperacji - wbrew przepisom UEFA - oddała sprawę do sądu cywilnego. W efekcie PZPN może zapłacić aż 9 mln złotych odszkodowania za straty, jakie wyliczył sobie klub. Teraz Wydział Dyscypliny ma "ratować" PZPN i udowodnić, że związek podjął wówczas słuszną decyzję.

Widzewa sezon 2004/05 w aktach śledczych

Widzew - Szczakowianka 1:0. Sędzia Marcin N. - 7 tys. zł, obserwator Kazimierz F. - 5 tys.
Zagłębie Sosnowiec - Widzew 1:2. Sędzia Artur S. - 12 tys. zł.
Widzew - Kujawiak Włocławek 2:1. Sędzia Tomasz W. z Warszawy - 15 tys. zł (dwie czerwone kartki dla Kujawiaka i karny dla Widzewa).
Ruch Chorzów - Widzew 1:3. Obserwator Mirosław J. - 2 tys. (dwie czerwone kartki dla Ruchu).

KSZO Ostrowiec - Widzew 1:4. Sędzia Robert S. - 12 tys.
Sędziowie: Marcin N., Artur S., Tomasz W. i Robert S. - w śledztwie przyznali się do winy.
Pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy w niektórych meczach był "Fryzjer".

Więcej o: