Sport.pl

Zagłębie Lubin sprzedało nazwę stadionu

Dialog Arena - tak od wtorku nazywa się stadion w Lubinie, na którym występować będzie KGHM Zagłębie Lubin. - Negocjowaliśmy od listopada, czasami były to trudne rozmowy, ale się udało - mówi Paweł Jeż, prezes Zagłębia. Lubiński klub jako pierwszy w Polsce sprzedał prawa do nazwy stadionu.
W Polsce dotychczas nikt nie kupił prawa do nazwy obiektu sportowego. - To pierwszy taki przypadek, ale jestem przekonany, że stanowi on początek większej serii - mówi Piotr Mazurkiewicz, prezes Telefonii Dialog SA. - Postanowiliśmy inwestować w infrastrukturę, stąd taka decyzja. Chcemy się kojarzyć z nowoczesnością, a stadion, kiedy zostanie skończony, będzie najnowocześniejszy w Polsce. Chcemy też kojarzyć się z sukcesem, a wierzę, że ten będzie udziałem Zagłębia. Stadion jest dla nas nośnikiem reklamy i tak podchodzimy do tej reklamy. Oczywiście kiedy Zagłębie grać będzie w ekstraklasie, ta reklama będzie miała o wiele większy zasięg. Ale już teraz, gdy Zagłębie jest w pierwszej lidze, osiągać będziemy swój cel, bo inwestujemy głównie w reklamę lokalną. Jak będzie coś więcej, to nasz zysk. W tej sytuacji na pewno nie wycofamy się z umowy, nawet gdyby Zagłębie nie awansowało.

Dodajmy, że właścicielem Telefonii Dialog jest KGHM Polska Miedź SA, a więc firma, która jest także właścicielem piłkarskiego Zagłębia Lubin.

Lubiński obiekt będzie się nazywał Dialog Arena przynajmniej do końca 2011 roku. - Istnieje jednak możliwość przedłużenia umowy i wierzę, że ta współpraca trwać będzie wiele lat - mówi prezes Mazurkiewicz, który nie chce zdradzać kwoty, za jaką jego firma będzie się reklamować na stadionie. - To tajemnica handlowa - ucinał takie pytania prezes.

O tym, ile Zagłębie zarobi na tej umowie, nie chce też mówić Paweł Jeż, prezes KGHM Zagłębia. Nie kryje jednak swego zadowolenia, bo to kolejny krok, by zdywersyfikować wpływy do klubu, a takie zadanie postawili mu właściciele, czyli szefowie KGHM Polska Miedź SA. - Dla nas to bardzo ważne wydarzenie - przyznaje prezes Jeż. - Napis "Dialog" znajdzie się na widowni, ułożony z krzeseł w barwach naszego sponsora. Będą też elementy zewnętrzne, które jednoznacznie będą się kojarzyć z Dialogiem. Pojawi się też napis "Dialog Arena", umieszczony od strony drogi krajowej nr 3.

Przedstawiciele Dialogu przekonują, że zdecydowali się na podpisanie umowy z Zagłębiem dlatego, że firma jest lokalna i stara się budować markę głównie na swoim terenie. - W Lubinie zaczęła się historia Dialogu - przyznaje Mazurkiewicz. - To też był powód, by zainwestować właśnie w lubiński obiekt.

Tymczasem nieco komplikuje się inwestycja. Jej koszt - planowany na 100 mln zł - na pewno wzrośnie. W tej chwili szacuje się, że stadion będzie kosztował około 130 mln. Trzeba więc znaleźć brakujące środki, by inwestycję zakończyć. - Wiemy o tym problemie i usilnie pracujemy, by go rozwiązać - mówi Jeż. - Nie wynika on z jakiejś niegospodarności czy niedoszacowania, a kompletnie zmienionych warunków zewnętrznych. Rozmawiam z potencjalnymi partnerami, którzy mogliby nam pomóc w dokończeniu inwestycji. Za wcześnie jednak, by zdradzać z kim.

Przypomnijmy, że lubiński stadion zacznie swą działalność w połowie marca, choć inwestycja jeszcze nie będzie dokończona. Według planów wszystko ma być gotowe do końca tego roku. Obiekt pomieści 16,5 tys. osób, będzie miał w pełni zadaszone trybuny, znakomite oświetlenie, które umożliwi relacje telewizyjne nawet w rozdzielczość HD, podgrzewaną murawę i będzie spełniał wszystkie wymogi, by rozgrywać na nim mecze Ligi Mistrzów (poza finałem) czy spotkania reprezentacji.