Sport.pl

Lenczyk uzdrawia Zagłębie

I liga piłkarska. W debiucie trenera Oresta Lenczyka Zagłębie wreszcie wykorzystało swój duży potencjał piłkarski i wygrało na wyjeździe z Turem Turek 2:0. Obydwie bramki dla lubinian strzelił Ilijan Micanski.
Seria przeciętnych spotkań i słabych wyników, w efekcie których Zagłębie traciło punkty z teoretycznie znacznie słabszymi drużynami, skończyło się dymisją trenera Roberta Jończyka. Zastąpił go doświadczony Orest Lenczyk, który w pierwszym swoim meczu jako szkoleniowiec Zagłębia zrobił to, co miał uczynić - poprowadził zespół do zwycięstwa. Najważniejszy jest fakt, że lubinianie zdobyli trzy punkty i nie stracili kontaktu z Widzewem czy Koroną, a niespodziewanie zmniejszyli straty do Znicza, który tylko zremisował u siebie z Motorem.

W kontekście wyniku nie ma większego znaczenia, że w pierwszej połowie mecz był słaby, a obydwa zespoły w zasadzie nie stwarzały sobie żadnych sytuacji strzeleckich. Jedynie w samej końcówce I połowy minimalnie niecelnie uderzył z woleja Szymon Pawłowski. Oczywiście Tur bronił się na własnej połowie, gdyż piłkarski potencjał tego zespołu jest znacznie mniejszy niż Zagłębia i gospodarze starali się przede wszystkim nie przegrać pojedynku. Przyznał to po meczu sam trener Lenczyk: - To, że mieliśmy przewagę wynikało z tego, że Zagłębie mimo wszystko ma lepszych piłkarzy.

Kluczowe dla losów meczu okazało się siedem minut między 65. a 72. minutą. Wówczas dwoma celnymi strzałami popisał się supersnajper Zagłębia Ilijan Micanski. Przy obydwu golach duży udział miał pomocnik Michał Goliński, przy drugim zaliczył asystę, przy pierwszym zainicjował bramkową akcję.

Od momentu objęcia prowadzenia Zagłębie niepodzielnie panowało na boisku i spokojnie kontrolowało przebieg meczu. Utrzymanie dwubramkowego prowadzenia nie sprawiło im wielkich problemów, gdyż piłkarze Tura w ofensywie byli bezradni.

- Moi zawodnicy bardzo chcieli wygrać ten mecz. W sytuacji, gdy kompletnie gra nam nie szła w pierwszej połowie, w drugiej wykorzystali większe umiejętności strzeleckie takiego lisa bramkowego Micanskiego. Ponieważ za trzy dni gramy następny mecz, a za tydzień kolejny, kilku zawodników wchodziło dziś do gry po kontuzjach - mówił po spotkaniu trener Lenczyk.

Już w środę Zagłębie na własnym stadionie zagra z GKS-em Katowice, a weekend drużyna z Lubina w arcyważnym pojedynku zmierzy się w Pruszkowie ze Zniczem.

Tur Turek - Zagłębie Lubin 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 - Micanski (65), 0:2 - Micanski (70)

Tur: Janicki - Bartos, Kiczyński, Madera, Kasprzak - Bieniek (75. Bałecki), Łagiewka, Pruchnik, Skokowski, Sędziak (46. Witczak Ż, 67. Olszewski) - Imeh.

Zagłębie: Ptak - Costa, Stasiak, Jasiński, Kocot - Pawłowski (58. Plizga Ż), Bartczak, Jackiewicz (77. Hanzel), Goliński Ż, Kolendowicz, (62. Fryzowicz) - Micanski.

Sędziował: Michał Zając (Sosnowiec). Widzów: 2400.

Inne mecze:

Wisła Płock - Warta Poznań 0:1 (0:1). Bramka: 0:1 - Wojciechowski (38.). Znicz Pruszków - Motor Lublin 0:0. GKS Katowice - Korona Kielce 0:2 (0:0). Bramki: 0:1 - Kiełb (51.), 0:2 - Kiełb (62.). GKS Jastrzębie - Flota Świnoujście 1:3 (0:1). Bramki: 0:1 - Buśkiewicz (27.), 0:2 - Magdziński (47.), 0:3 - Pietruszka (75.), 1:3 - Żbikowski (88.). Podbeskidzie Bielsko-Biała - Dolcan Ząbki 3:1 (1:0). Bramki: 1:0 - Żmudziński (42.), 2:0 - Matus (55.), 3:0 - Matus (77.), 3:1 - Merda (88. - samobójcza). Stal Stalowa Wola - GKP Gorzów Wielkopolski 2:1 (1:0). Bramki: 1:0 - Kmiecik (3.), 1:1 - Traore (17.), 2:1 - Salami (62.). Widzew Łódź - Górnik Łęczna 2:1 (1:1). Bramki: 0:1 - Nakoluma (3.), 1:1 - Panka (38.), 2:1 - Robak (80. karny). Odra Opole - Kmita Zabierzów 3:0 (walkower).

1. Znicz255039:16
2. Widzew255035:19
3. Korona254638:25
4. Zagłębie254548:27
5. Podbeskidzie254438:21
6. Flota254233:26
7. Górnik253834:31
8. Wisła253634:33
9. Dolcan253225:27
10. Warta253030:37
11. GKS Jastrzębie253026:36
12. Stal242925:28
13. GKS Katowice252628:37
14. Tur252522:34
15. GKP252423:40
16. Motor242311:18
17. Odra252120:35
18. Kmita252111:30