Cetnarski i Stevanović o sparingu z Otelulem Galati

Przebywający na zgrupowaniu na Cyprze piłkarze Śląska Wrocław zremisowali w sparingu z mistrzem Rumunii - Otelulem Galati 1:1.
W rozmowie z oficjalną internetową stroną klubu mecz ocenili zdobywca gola - Mateusz Cetnarski, oraz asystent - Dalibor Stevanović.

Mateusz Cetnarski: - Moim zdaniem byliśmy drużyną lepszą. Nie jest to zresztą tylko moja opinia, ale i pozostałych zawodników Śląska, z którymi na gorąco rozmawiałem po końcowym gwizdku. Przeważaliśmy nad Otelulem zarówno pod względem wyszkolenia technicznego, jak i organizacji gry. Szkoda tej straconej bramki, a właściwie sposobu, w jaki to się stało. Rywale wyrównali bowiem po dwóch naszych niefortunnych upadkach w polu karnym, na dodatek w momencie, gdy nic nie wskazywało na to, że tego gola stracimy. Cieszy nas to, że potrafiliśmy zagrać jak równy z równym z zespołem, który w tym sezonie grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów z takimi tuzami, jak Manchester United. Byliśmy zdecydowanie drużyną lepszą. Nie mówię, że dominowaliśmy przez całe spotkanie, ale graliśmy piłką i na pewno tym sparingiem zrobiliśmy zdecydowany krok do przodu.

Dalibor Stevanović: - To był dla nas dobry sprawdzian. Na boisku wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Moim zdaniem zasłużyliśmy na zwycięstwo. Być może zabrakło nam nieco koncentracji w ataku? Wtedy na pewno zdobylibyśmy więcej bramek. Mimo wszystko dobrze było zobaczyć, w jakim miejscu się znajdujemy. Moim zdaniem jesteśmy na dobrej drodze. Otelul to przecież dobra drużyna, która grała w Lidze Mistrzów, a my na jej tle zaprezentowaliśmy się co najmniej przyzwoicie. Dzisiaj zanotowałem asystę, ale pochwały należą się całemu zespołowi. Wyglądaliśmy dobrze pod względem fizycznym, cały czas operowaliśmy piłką. Tego chciał od nas trener i wydaje mi się, że dobrze wykonaliśmy jego polecenia.