Sport.pl

Lenczyk: W Warszawie żniwa, a we Wrocławiu dopiero sieją

W tabeli wyprzedziła nas Legia, którą ciągnie do góry młodzież. Słowa uznania dla prezesa Mariusza Waltera, w Warszawie żniwa, a we Wrocławiu dopiero sieją.- mówi w wywiadzie z "Rzeczpospolitą" trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk.
Żyj sportem razem z nami, jesteśmy także na Facebooku - wroclaw.sport.pl>

Po bardzo udanej rundzie jesiennej Śląsk zajmował pierwsze miejsce w lidze i miał cztery punkty przewagi nad drugą w tabeli Legią. Wrocławianie szybko roztrwonili przewagę - dwukrotnie zremisowali (z Ruchem i Widzewem) i przegrali z drużyną Macieja Skorży. Przed 21. serią spotkań to Legia jest liderem, ale ma tyle samo punktów co drużyna Lenczyka.

W poprzedni weekend Śląsk zremisował z Widzewem tylko na własne życzenie. Gola na 2:2 stracił bowiem w ostatnich sekundach spotkania. - Moi gracze powinni grać bardziej odpowiedzialnie, to znaczy jeśli nie da się pokazać niczego pięknego, trzeba tak kopać, żeby wygrać. Mam pretensje do piłkarzy - trzeba było jak Włodzimierz Smolarek dziesiątki lat temu pobiec do narożnika i czekać, a nie bezmyślnie tracić piłkę - mówi w wywiadzie z "Rzeczpospolitą" szkoleniowiec Śląska.

W tabeli wyprzedziła nas Legia, którą ciągnie do góry młodzież. Słowa uznania dla prezesa Mariusza Waltera, w Warszawie żniwa, a we Wrocławiu dopiero sieją. Czy wierzę w mistrzostwo? Legia mnie nie już nie interesuje, już z nią nie gramy, już jej nie uszkodzę, poza tym przypominam, że jesienią wygraliśmy w Warszawie. Mamy tyle samo punktów co piłkarze Macieja Skorży. Jak zajmiemy się tylko sobą, to wygramy - podsumował Lenczyk.

Cały wywiad z Orestem Lenczykiem przeczytasz tutaj.

Więcej o: