Wyciekły poufne rozmowy Lenczyka z prezydentem. Kto nagrał trenera?

Do sieci wyciekły rozmowy trenera Śląska Oresta Lenczyka z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. Portal, który je opublikował twierdzi, że szkoleniowca podsłuchał przypadkiem.
Nagrania pojawiły się na stronie internetowej weszlo.com. Pochodzą one z czwartkowych rozmów trenera Śląska z prezydentem Wrocławia - Rafałem Dutkiewiczem. Lenczyk rozmawiał z Dutkiewiczem o fatalnych wynikach, które osiąga ostatnio jego drużyna. Śląsk nie wygrał kolejnych pięciu meczów z rzędu, a w środę przegrał na wyjeździe w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału pucharu Polski z I-ligową Arką Gdynia 0:2.

Nagrania mają fatalną jakość, ale słychać na nich mi.n. jak trener Lenczyk komentuje mecz z Widzewem Łódź, kiedy Śląsk bramkę stracił w ostatniej minucie spotkania. Trener mówi: - Jeżeli ja wprowadzam Dudka, mówię mu: wchodzisz za Sebastiana i bierzesz Pankę na środku boiska. Ty nie grasz, on nie gra. Z przodu Gikiewicz, z Madejem chyba zaplątali się przy linii końcowej. Smolarek dałby cyk w bok, pod chorągiewkę. To wziął bałwan dośrodkował... Potem wybicie w przód, dwa podania! A od kogo? Od Panki. Panka podawał.

Wrocławski szkoleniowiec krytykuje również to co dzieje się w drużynie Młodej Ekstraklasy: - Tam natomiast same totalne dziadostwo. Jak im nie dam zawodników z kadry, to oni nie mają szans, bo oni pojechali (dwóch zawodników ode mnie) do Korony, tam 4:0 przegrali. Natomiast tutaj z Widzewem dałem pięciu, to wygrywali - mówi trener Śląska.

O poziomie niektórych zawodników Lenczyk z kolei powiedział: - Jak patrzę na Sochę, na Dudka, na Gancarczyka, którego wypożyczyli, no i jeszcze na Przemka pewnie, to jak oni grają ze słabszymi drużynami, to oni się wyróżniają, a na tle tych zawodników z ekstraklasy... Niestety, niestety. No, chyba, że się trafia na wyjątkowo słabych, a tak bywało jesienią, stąd oni tyle punktów załapali. Boże... Czy my byśmy w tej chwili rozmawiali... Ale najbardziej boli strata kapitału, który poszedł. Nawet jak nas krytykowali za słabą grę, to wygrywaliśmy .

Jak to się stało, że rozmowy Lenczyka z prezydentem Wrocławia zostały nagrane, a potem trafiły do sieci? Weszło.com tłumaczy, że szkoleniowiec Śląska został podsłuchany przypadkiem. Podczas rozmów z Dutkiewiczem, trener nie odrzucił bowiem połączenia dzwoniącego do niego dziennikarza portalu, a zamiast tego przypadkowo je odebrał. Dziennikarze wykorzystali okazję i rozmowę nagrali.

Czy dziennikarze dobrze zrobili nagrywając trenera Lenczyka?