Przemysław Kaźmierczak: Naszą formę zweryfikuje Liga Mistrzów

W ostatnim sparingu podczas zgrupowania w Chorwacji Śląsk Wrocław przegrał 0:1 z mistrzem Słowenii NK Maribor. Była to trzecia porażka wrocławian podczas przygotowań do Ligi Mistrzów. - Oprócz grania spotkań towarzyskich cały czas solidnie trenujemy. Teraz przyjdzie czas na odpoczynek i złapanie świeżości - uspokaja pomocnik mistrza Polski Przemysław Kaźmierczak.
Zwycięskiego gola dla zespołu mistrza Słowenii w 57. minucie zdobył Robert Berić. Był to piąty mecz Śląska podczas letniego okresu przygotowawczego.

- Szkoda tego wyniku, bo mecz mógł się ułożyć zupełnie inaczej. Mieliśmy kilka dobrych sytuacji strzeleckich, których niestety nie wykorzystaliśmy. Szczególnie w pierwszej połowie mieliśmy przewagę, ale i w drugiej stworzyliśmy kilka ciekawych akcji. Niestety, przydarzyła nam się głupia strata w środku pola, poszła po niej kontra i straciliśmy bramkę - relacjonuje Przemysław Kaźmierczak, który dodaje: - Najważniejsze jednak, że dobrze przepracowaliśmy ten okres w Chorwacji i z tego trzeba się cieszyć. Mamy jeszcze tydzień do meczu w Czarnogórze i musimy wykorzystać ten czas, by jak najlepiej się do niego przygotować.

Dla Śląska wczorajsza porażka była już trzecią w tym okresie przygotowawczym. Wcześniej mistrzowie Polski przegrali po 1:3 z Karpatami Lwów i Lokomotivem Moskwa. Oprócz wspomnianych spotkań wrocławianie wygrali ze Slovanem Bratysława i zremisowali z NK Zagrzeb 1:1.

- Oczywiście miło jest, jak się kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, jednak trzeba wziąć pod uwagę to, że oprócz grania spotkań towarzyskich cały czas solidnie trenujemy. Teraz przyjdzie czas na odpoczynek i załapanie świeżości przed meczem w Podgoricy - uspokaja Kaźmieraczak. - Na pewno będziemy oglądać nagrania tych sparingów i je analizować. Na pewno nie można popadać w pesymizm, bo wszystko i tak zweryfikuje II runda eliminacji do Ligi Mistrzów - dodaje.