Sport.pl

Łukasz Madej się wycofuje: Odejście ze Śląska to moja decyzja, a nie wina prezesa

Były zawodnik Śląska Łukasz Madej najpierw powiedział portalowi wroclaw.sport.pl, że odszedł z klubu przez prezesa Piotra Waśniewskiego, ale potem się ze swoich słów wycofał. - To była moja decyzja, a nie wina prezesa Waśniewskiego
Madej w zeszłym sezonie był dość ważnym punktem drużyny Śląska, bo w 22 meczach strzelił pięć bramek. Po zdobyciu mistrzostwa Polski zawodnik musiał jednak z zespołu odejść, a klub nie przedłużył z nim wygasającego z końcem czerwca kontraktu. Prezes Piotr Waśniewski tłumaczył, że stało się tak dlatego, że wrocławianie nie porozumieli się z zawodnikiem w sprawie warunków finansowych.

Co ciekawe, sam piłkarz w poniedziałek przedstawił jednak inną wersję rozstania z mistrzami Polski. - Byłem bardzo blisko pozostania w klubie, wszystko szło dobrze, ale w ostatniej chwili prezes Waśniewski zmienił uzgodnione wcześniej warunki. Powiedziałem, że nie zmienia się reguł w trakcie gry i dlatego zdecydowałem się odejść. Mam żal do prezesa, bo gdyby nie jego postawa pewnie dalej grałbym we Wrocławiu - mówi Madej portalowi wroclaw.sport.pl. Były zawodnik Śląska dodaje: - Nie będę wchodził w szczegóły naszych ustaleń, ale mogę zdradzić, że wcale nie chodziło o pieniądze.

Wrocławski skrzydłowy w Śląsku grał od 2009 roku, a w tym czasie zdobył z drużyną mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski: - Występy tutaj będę pamiętał do końca życia i zawsze będę z nich dumny. Moją największą miłością nadal pozostaje ŁKS, ale w sercu będę miał również Śląsk. W końcu to tutaj zanotowałem największy sukces w karierze - podkreśla pomocnik.

Łukasz Madej stwierdza również: - Właśnie ze względu na rezultaty i atmosferę, tak szkoda mi, że nie mogłem tutaj zostać dłużej. W końcu nie byłem w zespole tylko piątym kołem u wozu, ale zawodnikiem, który miał wkład w dobre rezultaty. Bez moich goli i asyst Śląskowi trudno byłoby osiągnąć, to co zyskał. Podobnie mogą też powiedzieć inni gracze, których już we Wrocławiu nie ma.

Łukasz Madej we wtorek postanowił się ze swoich słów wycofać. Zdzwonił, by wygłosić oświadczenie: - Nie mam pretensji do nikogo, że nie gram już w Śląsku. To była moja decyzja i mojego menedżera. Po prostu nie doszliśmy do porozumienia i nie chcę nikogo o to obwiniać, a już w szczególności prezesa Waśniewskiego. Mogę powiedzieć jedynie, że była to dla mnie trudna decyzja, tym bardziej, że przed wrocławskim zespołem była wtedy możliwość gry w Lidze Mistrzów.

Więcej o:
Komentarze (10)
Łukasz Madej się wycofuje: Odejście ze Śląska to moja decyzja, a nie wina prezesa
Zaloguj się
  • kaziunciu

    Oceniono 17 razy 7

    To że prezes Waśniewski jest kiepskim zarządcą klubu to już wszyscy wiedzą od dawna, natomiast Madej wylewa swoje żale bo po prostu nie może w tej chwili znaleźć żadnego pracodawcy. Według mojej opinii Madej nie był filarem drużyny i nie był stabilnym graczem, owszem miewał przebłyski naprawdę niezłej gry ale to nie był zawodnik na którym zawsze można było polegać.

  • aa.6

    Oceniono 24 razy 6

    W środę wszyscy na stadion! :) Doping będzie bardzo potrzebny! To już 4 mecz we Wrocławiu w ciągu 12 dni. Jesteśmy spłukani i gardła mamy zdarte ale damy radę! :) HEJ ŚLĄSK!

    Jeśli ktoś ma wątpliwości czy iść ... Pamiętacie ile czekaliśmy na puchary? To nie żart ani złośliwość. Pomyślcie że MOŻE na następny mecz znów będziemy czekać ponad 20 lat...

  • rothschild

    Oceniono 9 razy 5

    chlip, chlip .... ROTFL

  • romancatholic

    Oceniono 6 razy 4

    Podczas jutrzejszego meczu nie będzie rozrób, nie będzie wyzwisk (Nie będzie niczego, chciałoby się powiedzieć, ale nie...).
    Jeśli tylko przyjdziecie i będziecie włączać się w doping, śpiewając głośno i bezustannie, wtedy będzie awans. Oczywiście nie po pierwszym meczu, ale od pierwszego, wygranego, meczu ewentualny awans przecież zależy.
    Dlatego też przyjdź, zostaw na stadionie trochę kasy. Nie narzekaj na poziom. Będą pieniądze, będą lepsi piłkarze, będzie wyższy poziom. Trzeba tylko awansować do rozgrywek grupowych (choćby tylko Ligi Europy UEFA), a to właśnie od Nas zależy. Piłkarzom gra się zdecydowanie lepiej, gdy czują wsparcie.

  • kaziunciu

    Oceniono 6 razy 4

    Kurcze gosc sie zachowuje jak mała panienka, normalnie co za bzdury.

  • bolplast

    Oceniono 17 razy -3

    Skoro Prezes zmienił ustalone warunki i nie chodziło o pieniądze, to przepraszam O CO?!? Jak już pan Madej idzie się wypłakać koledze z gazety, to niech powie dokładnie o co mu chodzi. A teraz niech zasuwa do Voigta, bo nikt inny niż ŁKS go nie chce przygarnąć. Azerowie też go nie chcieli. I tu akurat jestem wręcz pewien, że nie chodziło o pieniądze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX