Sport.pl

Jodłowiec w Lidze Mistrzów na trybunach: Mistrzowski transfer po polsku

Tomasz Jodłowiec został we wtorek zawodnikiem Śląska, wszystko wskazuje na to, że najdroższym w dziejach tego klubu. Ale w środę nie zagra w meczu III rundy Ligi Mistrzów ze szwedzkim Helsingborgs IF - jednym z najważniejszych spotkań w historii Śląska. Początek spotkania o godz. 20.45, relacja na Sport.pl
Reprezentant Polski Tomasz Jodłowiec podpisał kontrakt ze Śląskiem we wtorek rano. To bardzo mądry i dobry ruch wrocławskiego klubu. Jodłowiec jest jednym z najciekawszych graczy występujących w naszej ekstraklasie.

Problem w tym, że do wyczekiwanego transferu doszło zaledwie na dzień przed jednym z najważniejszych meczów we współczesnej historii wrocławskiego klubu - przed spotkaniem ze szwedzkim Helsingborgs IF, które może zapewnić awans do IV rundy Ligi Mistrzów, a więc do ostatniego etapu przed wymarzoną fazą grupową Ligi Mistrzów. A co równie ważne, przejście III rundy Ligi Mistrzów automatycznie zapewnia drużynie start w fazie grupowej Ligi Europy. Oczywiście jeśli zespół nie awansowałby do rywalizacji grupowej w LM.

Śląsk stoi u progu prawdziwej piłkarskiej rywalizacji klubowej w Europie. Ma szansę grać mecze o prawdziwą stawkę, a nie tylko sparingi jak w turnieju Polish Masters. Stoi przed szansą zarobienia dużych pieniędzy, ogrania się w doborowej stawce. I transfer kluczowego zawodnika finalizuje w ostatniej chwili. W efekcie Jodłowiec został piłkarzem Śląska, ale nie ma go w 18-osobowej kadrze zespołu na dzisiejszy mecz z mistrzem Szwecji.

Znamienna była wczorajsza konferencja prasowa, podczas której oficjalnie zaprezentowano Jodłowca. Gracza komplementował siedzący obok trener Orest Lenczyk. - To nie będzie uzupełnienie, ale prawdziwe wzmocnienie zespołu. On od dawna był na czele mojej listy życzeń - podkreślał uśmiechnięty szkoleniowiec. - Tomek na nasze warunki ligowe to zawodnik naprawdę z najwyższej ligowej półki.

Później wypowiadał się zawodnik. Tłumaczył, że najpierw był na zgrupowaniu reprezentacji, ale nie załapał się do kadry na Euro 2012. A po urlopie trenował z Polonią Warszawa. Wiadomo jednak, że po sprzedaży klubu przez Józefa Wojciechowskiego ćwiczenia piłkarzy tego zespołu niewiele miały wspólnego z prawdziwymi, profesjonalnymi zajęciami szkoleniowymi. - A w ostatnim tygodniu trenowałem indywidualnie - zaznaczył nowy gracz Śląska.

- I dlatego Tomka nie ma w kadrze na środowy mecz - zaznaczył trener Lenczyk i zakończył konferencję.

Szefowie Śląska przeprowadzili transfer naprawdę ciekawego piłkarza, reprezentanta Polski, gracza z dużym potencjałem. W trakcie negocjacji z kontrowersyjnym Józefem Wojciechowskim zbili cenę z 1,5 mln euro o kilkaset tysięcy. To sukces. Tylko że wszystko sfinalizowali w takim momencie, że trudno się dziwić trenerowi Lenczykowi, iż nie włączył Jodłowca do kadry zespołu na pierwsze spotkanie z Helsingborgs IF. Poza tym trudno dziś spekulować, czy zawodnik znajdzie się w ekipie, która w najbliższy wtorek poleci do Szwecji na rewanż.

Wiem, że Śląsk jest klubem, w którym nie ma dużych pieniędzy. Ale jeśli wrocławianie stanęli już do przetargu o Jodłowca, to szkoda, że nie udało się tak poprowadzić rozmów z Wojciechowskim, aby jego zawodnik potrenował ze Śląskiem przynajmniej kilkanaście dni. Żal, bo wrocławski mistrz Polski mógł być znacznie silniejszy przed starciem z mistrzem Szwecji.

W Polsce marzymy, aby wreszcie po latach jakiś klub awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jednak często drużyny walczące o ten prestiż budowane są na ostatnią chwilę, a transfery kluczowych graczy finalizowane po czasie. Tak choćby było kiedyś z Lechem Poznań, który sprzedał Roberta Lewandowskiego, a transfer jego następcy Artjoma Rudniewa doprowadzono do skutku w dniu, w którym w III rundzie Ligi Mistrzów Lech odpadł z rywalizacji ze Spartą Praga.

Śląsk nie jest aż tak mocnym zespołem, aby jego mecz w Lidze Mistrzów Jodłowiec oglądał z trybun.

Więcej o:
Komentarze (22)
Jodłowiec w Lidze Mistrzów na trybunach: Mistrzowski transfer po polsku
Zaloguj się
  • kandale

    Oceniono 26 razy 22

    Moze i nie jest wysokiej klasy graczem, ale napewno lepszym od Pawelca i Grodzickiego -_-

  • kszafraniec

    Oceniono 17 razy 15

    Przewidywany skład Śląska:
    Kelemen - Kowalczyk, Pawelec, Grodzicki, Spahić - Elsner, Kaźmierczak - Patejuk, Mila, Sobota - Gikiewicz.
    Wg mnie powinny być dwie zmiany:
    1. Kaz jest bez formy, więc chciałbym zobaczyć Dalibora. Ciekawe jak u niego z formą
    2. Za Gikiewicza KAŻDY z dwójki Diaz, Voskamp. W ogóle z Gikiewiczem jest taki problem, wg mnie, jak z Piszczkiem. To nie jest napastnik i piłkarz trwa w błędzie. Skoro biega, główkuje, walczy to może powinien zagrać jako defensywny pomocnik za Kaza, który nie oszukujmy się, ale dalej nie ma formy.
    No i jeśli Jodłowiec będzie dysponowany (mam nadzieję, że robili mu testy wydolnościowe i dlatego nie gra) to za Pawelca.

  • polskieeuro2012.blogspot.com

    Oceniono 17 razy 15

    Jakoś nie jestem przekonany do wartości tego piłkarza...
    Nie wykazał się specjalnie w reprezentacji.
    No ale może w Śląsku odnajdzie swoje miejsce na boisku, czego naturalnie mu życzę....!

  • aleapj

    Oceniono 23 razy 9

    Ten dziennikarz pisze jak w podstawówce:
    Ma szansę grać w tej Europie
    drużyny walczące o ten prestiż
    po latach jakiś nasz klub
    najdroższym w dziejach tego klubu

    Warsztat leci na łeb na szyję w redakcji :(

  • romancatholic

    Oceniono 5 razy 5

    "A co równie ważne, przejście III rundy Ligi Mistrzów automatycznie zapewnia drużynie start w fazie pucharowej Ligi Europy. Oczywiście jeśli zespół nie awansowałby do rywalizacji grupowej w LM."

    To nie jest prawda. W momencie awansu do fazy play-off el. Ligi Mistrzów UEFA ma się zapewniony udział w fazie grupowej, nie zaś pucharowej, Ligi Europy UEFA.

    Dziś będzie spokojnie. Nie macie się czego obawiać. Nie należy się nawet spodziewać wyzwisk. Chyba, że Śląsk będzie wysoko przegrywał, do czego dopuścić nie można.
    Jeśli tylko przyjdziecie i będziecie włączać się w doping, śpiewając głośno i od początku do końca, wtedy będzie awans. Oczywiście nie po pierwszym meczu, ale od pierwszego, wygranego, meczu ewentualny awans przecież zależy.
    Dlatego też przyjdź, zostaw na stadionie trochę kasy. Nie narzekaj na poziom. Będą pieniądze, będą lepsi piłkarze, będzie wyższy poziom. Trzeba tylko awansować do rozgrywek grupowych (choćby tylko Ligi Europy UEFA), a to właśnie od Nas zależy. Piłkarzom gra się zdecydowanie lepiej, gdy czują wsparcie.

  • ruchowicz

    Oceniono 21 razy 5

    No cóż, z Podgoricą to uwodowodnili

  • maciejka51

    Oceniono 6 razy 4

    Moim zdaniem większym problemem jest brak skutecznego napastnika. Jednemu napadziorowi Śląska nie chce się pracować, inny nie pasuje do koncepcji trenera, a ten podstawowy (sic!) jest po prostu słaby. WKS to jeszcze nie Hiszpania, żeby mógł sobie pozwolić na granie bez klasycznego snajpera. Szczytem będzie awans do IV rundy i automatyczna kwalifikacja do fazy grupwej LE.
    ------
    www.kusznierewicz.eu

  • mister_max_napierdalator

    Oceniono 34 razy 4

    Spodziewam się dzisiaj bardzo dobrego meczu Ślązeczka i pięknego jak zawsze dopingu nas stadionowych patriotów Śląska Wrocław tak znienawidzonych przez GW . Całą Polska w cieniu Śląska! Ave Silesia!www.youtube.com/watch?v=Z0BzS5reFag

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX