Sport.pl

Śląsk gra z Hannoverem. Szanse dają mu głównie rywale

We Wrocławiu mało kto wierzy, że Śląsk może poradzić sobie z Hannoverem 96 i tym samym awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Zdaje się więc, że największe szanse w tej rywalizacji dają mistrzom Polski ich przeciwnicy. Pierwszy mecz dziś o godz. 20.45, transmisja w Polsacie Sport.
Śląsk do meczu z siódmą drużyną poprzedniego sezonu Bundesligi przystępuje w stanie zaawansowanej sportowej depresji. Wrocławianie przegrali bowiem ostatnie trzy spotkania w eliminacjach Ligi Mistrzów z Budućnostią Podgorica i szwedzkim Helsingborgiem, z rozgrywek odpadli, a na Stadionie Miejskim nie strzelili nawet bramki. Jakby tego było mało, mistrzowie Polski w ostatni weekend dali się pokonać w naszej ekstraklasie nawet słabemu łódzkiemu Widzewowi.

Teraz, już przed meczami w Lidze Europejskiej, piłkarze Śląska zmagają się nie tylko z własną nędzną formą, ale i fatalną atmosferą wokół drużyny. Ta targana jest wewnętrznymi konfliktami, a porozumienia nie ma ani między trenerem Orestem Lenczykiem i zawodnikami, ani między działaczami a szkoleniowcem. Najlepszym przykładem jest sytuacja z napastnikiem Cristianem Diazem, którego - o ironio - nawet trener Hannoveru Mirko Slomka uważa za jednego z groźniejszych wrocławskich zawodników.

Przeciwko drużynie 96 Argentyńczyk jednak nie zagra, bo w przerwie niedawnego meczu o Superpuchar Polski miał nazwać trenera Lenczyka "ch...". Po tym zajściu nie do końca wyjaśniona jest jego sytuacja w klubie. Zawodnik - według rzecznika Śląska Michała Mazura - został wprawdzie ukarany finansowo przez zarząd, ale szkoleniowiec drużyny zachowuje się tak jakby sprawa jednak zamknięta nie była. Lenczyk nie włączył Diaza do kadry na pojedynek z Hannoverem, a na przedmeczowej konferencji prasowej powiedział, że wciąż czeka na rozmowę z kierownictwem klubu. - Ja poinformowałem o incydencie tuż po powrocie z Warszawy. Od tego czasu nikt z kierownictwa klubu ze mną na ten temat nie rozmawiał - zarzekał się Lenczyk.

Bez Diaza jego drużyna zdaje się mieć jeszcze mniej sportowych argumentów do pokonania Niemców, choć przecież nawet z argentyńskim napastnikiem nie byłoby ich dużo. - Doskonale zdajemy sobie sprawę, że to Niemcy są faworytem, ponieważ dotychczasowe nasze mecze nie były udane, a niektóre wręcz bardzo nieudane. Pokonywaliśmy jednak trudności związane ze zgraniem zawodników na bardzo istotnych pozycjach. Biorąc pod uwagę naszą obecną formę, nie wyczuwam, aby drużyna była wystraszona, a wręcz przeciwnie. Zespół chce podjąć walkę i dobrze się zaprezentować - podkreślał szkoleniowiec wrocławian. Trener mistrzów Polski dodawał również: - Myślę, że nasi piłkarze zbyt długo czekali na spotkanie z takim przeciwnikiem, by nie postarać się o wynik, który nie zamknie nam szans w rewanżu, jak to miało miejsce ostatnio ze Szwedami.

Co ciekawe, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, zdaje się, że największe szanse w rywalizacji z Hannoverem, dają mistrzom Polski... ich przeciwnicy. W bardzo kurtuazyjny sposób o wrocławianach wypowiadał się bowiem zarówno trener drużyny Mirko Slomka, jak i polski napastnik Artur Sobiech, grający w barwach ekipy 96. Ten ostatni stwierdził nawet, że to Śląsk jest faworytem meczu we Wrocławiu, choć powszechnie uznano to za przesadę.

W końcu to Hannover na co dzień gra w silnej lidze, ma w swoich szeregach reprezentantów kilku krajów, a tego lata efektownie prezentował się w spotkaniach z irlandzkim St. Patricks w Lidze Europejskiej, towarzyskim pojedynku z Manchesterem United oraz pucharowym meczu z FC Nottingen.

Mimo to trener Slomka mówił wczoraj: - Na pewno staniemy naprzeciw silnej drużyny, o wysokiej jakości gry. Ostatnio dużo naszych zawodników było kontuzjowanych, ale teraz pod tym względem jest już trochę lepiej. Będziemy chcieli przeciwstawić się wrocławianom naszą dynamiką i szybkością.

Pytany, czy ze zbyt dużym respektem nie podchodzi do zespołu mistrza Polski, będącego ostatnio w fatalnej formie, szkoleniowiec Hannoveru odpowiedział: - My jako trenerzy patrzymy na to z innej strony niż dziennikarze czy kibice. Pamiętamy o tym, że Śląsk zdobył mistrzostwo i Superpuchar Polski, a takie sukcesy nie są dziełem przypadku. Taka drużyna zawsze jest bardzo niebezpieczna.

dariusz.luciow@wroclaw.agora.pl

michal.karbowiak@wroclaw.agora.pl

Śląsk Wrocław - Hannover 96, dziś, godz. 20.45, Stadion Miejski. Transmisja w Polsacie Sport, relacja na Sport.pl

Kto wygra mecz?
Więcej o:
Komentarze (2)
Śląsk gra z Hannoverem. Szanse dają mu głównie rywale
Zaloguj się
  • flugufrelsarinn

    Oceniono 4 razy 4

    Śląsk z formą z ubiegłej wiosny i z tamtym składem,m.in. z Fojutem i Celebanem na stoperze miałby jakieś małe szanse ale teraz..

  • timorol

    Oceniono 2 razy -2

    Słowa napastnika Hannoveru na zdrowy rozsądek wydają się nam śmieszne, bo jak tutaj można mówić o tym, że Śląsk przy takiej grze może zagrozić niemieckiej drużynie, która gra dobrą piłkę. A jednak już nie jeden mocny zespół przejechał się na tym, że ich rywal był z niższej półki.
    sportowymokiem.blox.pl/2012/08/Walka-o-Lige-Europy-czas-zaczac.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX