Hannover wyeliminował Śląsk i zagra w grupie z Levante Dudki oraz Szwedami z Helsingborga

Piłkarze Hannoveru 96 zmierzą się w grupie ?L? Ligi Europejskiej z hiszpańskim Levante, w którym od tego sezonu występuje polski obrońca Dariusz Dudka, Twente Enschede z Holandii oraz mistrzami Szwecji z Helsingborga, którzy niedawno wyeliminowali Śląsk z Ligi Mistrzów.
- To jest bardzo wyrównana grupa - stwierdził tuż po losowaniu Mirko Slomka, szkoleniowiec Hannoveru 96. - Wiemy jednak na pewno, że zrobimy wszystko, aby w nowym roku ciągle być w rozgrywkach Ligi Europejskiej i walczyć o najwyższe cele.

Słowa trenera potwierdził pomocnik Jan Schlaudraff, piłkarz, który w znaczący sposób przyczynił się do wyeliminowania wrocławian w polsko-niemieckiej konfrontacji. - Przeciwnicy prezentują zbliżony do siebie poziom umiejętności. Dlatego musimy się postarać, żeby po każdym spotkaniu być zawsze krok przed nimi - tłumaczył dziennikarzom Niemiec.

Wygląda na to, że ostatnie dni były dla klubu z Hanoweru niezwykle udane. Najpierw spektakularne zwycięstwo nad Śląskiem Wrocław, a w piątek korzystne losowanie. "Czerwoni" uniknęli takich rywali jak: Lazio, Tottenham czy Liverpool, dlatego z optymizmem mogą patrzeć w przyszłość.

Po awansie do Ligi Europejskiej zadowolenia nie krył nawet zwykle powściągliwy prezes drużyny, Martin Kind. - To olbrzymi sukces. Obecność w tych rozgrywkach dodatkowo wzmocni markę zespołu - stwierdził - Drużyna rozwinie się sportowo, a klub dodatkowo zyska jeszcze pod względem ekonomicznym i marketingowym - wyliczał uśmiechnięty Kind.

Sukces piłkarzy Mirko Slomki szefów klubu cieszy tym bardziej, że od nowego sezonu wzrosły premie finansowe związane z grą w Lidze Europejskiej. W ubiegłym roku za każdą wygraną UEFA płaciła 140 tys. euro, w tym stawka wynosi już 200 tys. euro. Zwycięzca grupy zainkasuje czek na 400 tys. euro, a drużyna z drugiego miejsca w tabeli - 200. Niemcy już teraz zastanawiają się, ile milionów euro zasili klubowy budżet, kiedy sezon 2012/2013 dobiegnie końca.

Jedyną rysą na szkle jest zachowanie niemieckich pseudo-kibiców. Najpierw na meczu ligowym wywiesili flagę z wizerunkiem seryjnego mordercy, a w czwartek doprowadzili do zamieszek na ulicach Hanoweru i trybunach ARD-Arena. - To są chuligani i takiego zachowania nie mamy zamiaru akceptować - powtórzył po raz kolejny Martin Kind.