Trzech piłkarzy Śląska kontuzjowanych. Napastnik Cristian Diaz najpoważniej

Aż trzech piłkarzy Śląska nabawiło się urazów w piątkowym pojedynku wyjazdowym z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Już w pierwszych minutach meczu z boiska na noszach zniesiony został Cristian Diaz. Argentyńczyk trzymał się za udo i z powodu bólu nie mógł kontynuować gry. Po powrocie do Wrocławia napastnik mistrzów Polski został poddany badaniom, które wykazały naciągnięcie mięśnia przywodziciela - informuje oficjalna strona internetowa klubu.

- Każdy tego typu uraz goi się w różnym tempie, dlatego teraz ciężko określić, ile potrwa jego przerwa w treningach. Na razie Cristian przechodzić będzie zabiegi, które pozwolą mu szybciej wrócić do zdrowia - wyjaśnia dr Wojciech Sznajder, klubowy lekarz Śląska Wrocław.

Na tym nie skończył się pech wrocławian. Pod koniec meczu z boiska musiał zejść Dalibor Stevanović, który lekko podkręcił staw skokowy i w najbliższych dniach również nie będzie trenował. Z kolei Rafałowi Grodzickiemu jeden z rywali ostrym wejściem rozciął skórę na łydce.

- Jeszcze na boisku szybko opatrzyliśmy ranę, ale w miejscu uderzenia zrobił się spory krwiak. W sobotę w ruch poszły pijawki, dlatego Rafał powinien już we wtorek wrócić do treningów - mówi fizjoterapeuta mistrzów Polski Jarosław Szandrocho.