Grodzicki: U Levego trenujemy ciężej niż u Lenczyka. Ale z piłką

- W naszych kontaktach z trenerem Lenczykiem był pewien problem, ale nie aż tak duży jak przedstawiano go w mediach. U trenera Levego mieliśmy za to cięższe treningi, ale wykonywane z piłką - mówi obrońca Śląska Rafał Grodzicki.
W obszernym wywiadzie udzielonym serwisowi 2x45 zawodnik Śląska mówi m.in. o współpracy z trenerem Orestem Lenczykiem oraz o zajęciach u jego następcy Stanislava Levego. Grodzicki odnosi się także do sytuacji, w której poprzedni szkoleniowiec wrocławian stwierdził, że to nie on stopera do drużyny ściągał:- Trener Lenczyk wypowiedział się dwa razy na mój temat i dwa razy zgoła odmiennie. Raz mówił, że cieszy się iż wracam do gry po pauzie za czerwoną kartkę, a raz mówił, że to nie on mnie ściągał do Śląska. Nie rozumiem tej sytuacji, nie była ona dla mnie miła. Nawet jeśli tak było, to takich rzeczy nie powinno się mówić mediom. To nie pomaga stworzyć bardzo dobrej atmosfery w szatni - mówi Grodzicki.

Piłkarz Śląska w rozmowie z serwisem opowiada również o relacjach między zawodnikami, a Lenczykiem oraz docenia wyniki, jakie szkoleniowiec osiągnął z wrocławskim klubem. - W naszych relacjach był pewien problem, ale nie aż tak duży, jak przedstawiano go w mediach. Wyszło jednak jak wyszło - klub rozstał się z trenerem. Teraz prowadzi nas inny szkoleniowiec, ale każdy, kto współpracował z Orestem Lenczykiem może powiedzieć, że przez okres swojej pracy zrobił, co mógł. Osiągnął wielkie sukcesy dla tego klubu i z tego powodu trzeba mieć do niego wielki szacunek - podkreśla Grodzicki.

Zawodnik wrocławian mówi również o specyfice treningów u nowego szkoleniowca Śląska Stanislava Levego zarządzonych przez Czecha w przerwie na reprezentację. - Zajęcia były cięższe niż u trenera Lenczyka, ale każde ćwiczenie na każdych zajęciach było z piłką, co dla piłkarzy jest istotną rzeczą - podkreśla obrońca Śląska.