Śląsk ostro atakuje Lenczyka: "Mija się z faktami, źle przygotował drużynę"

Śląsk Wrocław w specjalnym oświadczeniu ostro zaatakował trenera Oresta Lenczyka za wywiad jakiego udzielił on "Rzeczpospolitej". Mistrzowie Polski napisali, że szkoleniowiec mija się w nim z prawdą, w klubie nie był poddawany żadnym naciskom i źle przygotował drużynę do sezonu.
Trener Lenczyk wywiadu "Rzeczpospolitej" udzielił we wtorek. Szkoleniowiec opowiadał w nim o kulisach rozstania ze Śląskiem, z którym w zeszłym sezonie zdobył mistrzostwo Polski. Największa kontrowersję wzbudziła część rozmowy dotycząca napastnika Cristiana Diaza. Ten po meczu o Superpuchar Polski nazwał on trenera "ch...." i został odsunięty przez niego od zespołu. Przed rewanżowym meczem z Hannoverem 96 w Lidze Europejskiej zawodnik został przywrócony do kadry zespołu.

- Nie miałem wyjścia. Wezwali mnie współwłaściciele i poprosili o przeproszenie się z Diazem oraz wstawienie go do składu. Słuchałem tego i nie wierzyłem. Spytałem tylko jakby państwo postąpili, gdyby wasz podwładny zachował się tak jak Diaz w stosunku do mnie. Po chwili milczenia ponowiono prośbę o zabranie Diaza do Hanoweru - opowiadał Lenczyk.

Doświadczony szkoleniowiec mówił również, że Śląsk przed Ligą Mistrzów zaczął oszczędzać, wbrew jego woli rozstał się w czerwcu z kilkoma zawodnikami, a z uwagi na wysokie koszty nie chciał żadnego z 30 zawodników, których przedstawił jego trener.

Śląsk odpowiada: Lenczyk kłamie

Takie stawianie sprawy wyraźnie rozsierdziło mistrzów Polski, którzy wydali specjalne oświadczenie. Piszą w nim m.in. Informacje zawarte w wywiadzie mocno rozmijają się z faktami. Nie jest prawdą, że Orest Lenczyk przedstawił latem listę niemal trzydziestu kandydatów do gry w Śląsku. Co więcej, to trener Lenczyk nie chciał przedłużać kontraktów z większością zawodników, którzy odeszli z zespołu w czerwcu. Warto także przypomnieć, że Orest Lenczyk przez dwa lata pracy w Śląsku miał pełnię władzy w kwestii transferów. Należy również zaznaczyć, że nikt z właścicieli Klubu nigdy nie wywierał nacisków, aby trener Lenczyk przywrócił do zespołu Cristiana Diaza, który za swoje naganne zachowanie został ukarany przez zarząd maksymalną karą dopuszczoną przez regulamin drużyny. Właściciele Klubu, zaniepokojeni coraz większym konfliktem na linii trener - zawodnicy, podejmowali jedynie różne próby uzdrowienia sytuacji. Niestety, w pewnym momencie atmosfera stała się tak napięta, że jedyną szansą na jej poprawienie było zakończenie współpracy z trenerem Orestem Lenczykiem".

Dalej przedstawiciele Śląska wprost zarzucają szkoleniowcowi, że ten źle przygotował drużynę do sezonu. - Niedawne badania przeprowadzone przez niezależnych specjalistów potwierdziły, że w ostatnich miesiącach piłkarze pod względem kondycji i wydolności uczynili znaczący krok wstecz.

Pełną treść oświadczenia przeczytasz tutaj.

Kto ma rację w tym sporze?