Sport.pl

Piłkarze Śląska po wygranej w Pucharze Polski: "W naszej grze widać progres", "Pokazaliśmy klasę"

Śląsk Wrocław pokonał GKS Bełchatów 3:0 i awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski. - Pokazaliśmy klasę. Graliśmy efektownie i efektywnie - powiedział Rafał Grodzicki. - Z każdym kolejnym spotkaniem widać progres w naszej grze - dodaje Przemysław Kaźmierczak.
- Pokazaliśmy klasę w pierwszej połowie. Mecz mógł się podobać, graliśmy efektownie i efektywnie, bo strzeliliśmy dwie bramki. Po przerwie mieliśmy już pewien komfort, bo prowadziliśmy 2:0, więc nie podejmowaliśmy zbytniego ryzyka i staraliśmy się zagrać na zero z tyłu. Cały mecz należał do nas, w końcówce zdobyliśmy jeszcze jednego gola i teraz możemy cieszyć się z awansu - podsumował obrońca Śląska, Rafał Grodzicki.

Dwa gole dla mistrzów Polski zdobył Łukasz Gikiewicz, który ma patent na GKS. W niedzielę w lidze także trafił do bramki bełchatowian. - Bardzo cieszę się ze zwycięstwa oraz moich dwóch bramek. Awansowaliśmy do kolejnej rundy i to jest najważniejsze - zaznaczył napastnik WKS-u.

Było to już trzecie spotkanie mistrzów Polski pod wodzą trenera Stanislava Levego. Do tej pory zremisowali oni z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1 i dwukrotnie pokonali GKS Bełchatów 2:1 i 3:0. - Z każdym kolejnym spotkaniem widać progres w naszej grze. Staramy się oglądać, analizować nasze mecze i wyciągać wnioski. Wiele rzeczy ćwiczymy na treningach, które dają potem efekt na boisku. Musimy wykonywać je jeszcze lepiej, aby poprawić naszą skuteczność. Przed nami wyjazd do Zabrza i musimy się skupić na starciu z Górnikiem - powiedział pomocnik Śląska, Przemysław Kaźmierczak.

Kto jest największym wzmocnieniem Śląska?
Więcej o:
Komentarze (2)
Piłkarze Śląska po wygranej w Pucharze Polski: "W naszej grze widać progres", "Pokazaliśmy klasę"
Zaloguj się
  • xxx2830

    Oceniono 1 raz 1

    Gra Śląska wygląda coraz lepiej, a co do niektórych piłkarzy to po prostu zepsuł ich poprzedni trener. Grodzicki wogole nie przypomina mi zawodnika z poprzedniego roku( chyba przez to że raz grał, raz nie grał) ale mam nadzieje że ta stabilizacja, którą wprowadził obecny trener zaprocentuje (już widać jakieś pierwsze oznaki tego działania) i Grodzicki nie będzie taki przestraszony ( że np.zrobi jakiś błąd i będzie się bał że w następnym meczu nie zagra tak jak było u poprzedniego trenera) tylko będzie pewny siebie, pewny swoich umiejętności i że zacznie grac tak jak w ubiegłym sezonie i że razem z Jodłowcem będą tworzyć dobrą parę obrońców i jak najczęściej na grac na zero z tyłu .

  • ksiegarnia2

    Oceniono 1 raz 1

    Progres bedzie widoczny po kilku zapunktowanych w dobrym stylu meczach zwłaszcza tych z ekipami z czołówki Ekstarklasy .Z meczu z GKS należy się cieszyc bo wygrany ale pojawiało się jeszcze dużo starych
    grzechów zwłaszcza w grze pozycyjnej ,dużo było niecelnych podać no i szwankowała pomimo wygranej skuteczność .Cwielong miał problemy z przyjęciem ,Kaźmierczak z celnościa grania długimi podaniami
    co lubi ale raz mu wychodzi a raz posyła piłkę niecelnie lub w trybuny .Walczakiem okazał się Mila ,dobrze dryblował ,pomagał kolegom w defensywie ,na tle karłowatych graczy z Bełchatowa ,gracze Ślaska wydawali się silniejsi fizycznie .Stefanović to pomyłka transferowa dużego formatu .W ataku nie sprawdza sie Voscamp a Gikiewicz na silniejszych rywali może być za słaby i za wolny .Grodzicki wydaje się wciąż przestraszony i za cieżki .Mraz błysną raz ,kilka razy dał plamę przy podaniu .Ważne jest jednak ,ze podchodzą wysoko po stracie piłki i starają się odebrać przeciwnikowi jak najszybciej piłkę .No i rzecz jasna na deser Sobota ,facet ma drybling ,przyspieszenie ,gorzej jest z wykończeniem akcji celnym strzałem lub celnym podaniem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX