Tarasiewicz ostro o Śląsku: Drużyna na boisku kalkuluje, a klub mogliby prowadzić przez Skype'a

PRZEGLĄD PRASY. W Śląsku kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie wycieka na gości, którzy na 30 meczów w sezonie grają w siedmiu. Swoich szkolić trzeba. Jak ktoś nie chce szkolić tylko kupować, to niech prowadzi klub przez Sype'a - mówi były trener Śląska - Ryszard Tarasiewicz w wywiadzie dla ?Przeglądu Sportowego?.
Tarasiewicz wywiadu dziennikowi udzielił przed meczem wrocławian z Pogonią Szczecin. To właśnie ten szkoleniowiec wprowadzał bowiem "Portowców" do ekstraklasy, a wcześniej to samo uczynił z ekipą z Wrocławia. Zdaniem trenera na papierze faworytem jest mistrz Polski, ale gospodarze wcale tego spotkania przegrać nie muszą. - Pogoń prezentuje się bardzo sympatycznie. Naprawdę gra lepiej niż wskazuje na to miejsce w tabeli - komentuje były trener Śląska i Pogonii.

Tarasiewicz w trakcie rozmowy bardzo wiele mówi też o Śląsku, z którego odszedł nim jeszcze drużyna zdobyła wicemistrzostwo i mistrzostwo Polski. - Uważam, że w derbach z Zagłębiem zespół przeszedł obok spotkania. Nie był tak zaangażowany jak powinien być w spotkaniu o takim prestiżu. Mnie się wydaje, że ten zespół za dużo kalkuluje. Jest w nim tak wielu dobrych zawodników, że mogliby się bardziej angażować w grę ofensywną, a nie na chłodno przeliczać kilometry przebiegnięte na boisku - podkreśla były trener i piłkarz wrocławian. Ryszard Tarasiewicz ma też spore zastrzeżenia do polityki kadrowej, jaką prowadzą mistrzowie Polski.- W Śląsku kilkadziesiąt tysięcy złotych wycieka na gości, którzy na 30 meczów w sezonie grają w siedmiu. Nie trzeba być ekonomistą, żeby wiedzieć czym to się skończy. Swoich szkolić trzeba. Jak ktoś nie chce szkolić, tylko kupować, to niech prowadzi klub przez Sype'a. Na jedno wyjdzie - zaznacza szkoleniowiec.