Trener Śląska Stanislav Levy: Mecz w Krakowie był okrutny, porażka wciąż boli

Porażka z Wisłą wciąż bardzo mnie boli, to był dla nas okrutny mecz. Musimy przeorientować się jednak na Jagiellonię i tylko na niej skupić. O wszystkim innym, także zmianach w zespole, pomyślimy dopiero po zakończeniu rundy - mówi trener Śląska Stanislav Levy.
Wrocławianie tydzień temu przegrali z Wisłą w Krakowie 0:1, tracąc gola w 93. minucie spotkania. Wcześniej mistrzowie Polski nie wykorzystali jednak wielu świetnych sytuacji, w tym także rzutu karnego. Teraz Śląsk gra u siebie z Jagiellonią Białystok. Początek spotkania w niedzielę o godz. 14.30 na Stadionie Miejskim.

Stanislav Levy, trener Śląska Wrocław:

Ostatnia porażka z Wisłą nadal bardzo mnie boli, to było bardzo okrutne spotkanie dla nas. Włożyliśmy w nie dużo wysiłku, ale nie zostaliśmy za to nagrodzeni nawet jednym punktem, choć zasłużyliśmy na trzy. Teraz musimy się przeorientować na pojedynek z Jagiellonią, który też będzie bardzo ciężki. Wiem, że czekają nas w sumie trzy trudne pojedynki, ale dziś musimy myśleć tylko o najbliższym. Podobnie jest, jeśli chodzi o podsumowania całej rundy czy rozważania dotyczące kadry zespołu. Tym zajmiemy się po ostatnim, jesiennym spotkaniu z Legią. Ja na pewno zostanę po nim na dłużej we Wrocławiu, dokonam szczegółowej, uczciwej analizy i dopiero po niej w klubie podejmiemy stosowane decyzje.

Co do taktyki na Jagiellonię, to rozważam różne warianty. Uważam, że fakt, iż w Krakowie zagraliśmy bez nominalnego napastnika, nie był powodem naszej porażki. Mieliśmy sześciu zawodników, którzy angażowali się w ofensywę, i stworzyliśmy sobie wiele stuprocentowych okazji. Oczywiście możemy się też zdecydować na inny sposób gry, bo mamy do dyspozycji większą liczbę zawodników niż tydzień temu, a zdrowi są wszyscy. Jeśli chodzi o naszego rywala, to jest to drużyna, która dobrze gra szczególnie na wyjeździe. Przegrali dotąd tylko dwa spotkania, więc to świadczy o jej sile.

Kto wygra mecz?