Patrik Mraz odchodzi ze Śląska Wrocław, ale klub go broni: "Nie jest alkoholikiem"

Patrik Mraz nie jest już zawodnikiem Śląska Wrocław. Umowa ze słowackim obrońcą została rozwiązana za porozumieniem stron.
Mraz od kilku dni był na wylocie i nie trenował z drużyną. W poniedziałek Śląsk zawiesił go w prawach zawodnika, gdyż ten naruszył regulamin dyscyplinarny klubu. Nieoficjalnie wiadomo, że piłkarz miał prowadzić niesportowy tryb życia i pod wpływem alkoholu miał stawić się na jednym z treningów. Właśnie z tego powodu zabrakło go w kadrze na ostatni mecz z Jagiellonią Białystok.

Dzisiaj Mraz w towarzystwie swojego menedżera Mateusza Ożoga spotkał się z zarządem Śląska i rozwiązał umowę za porozumieniem stron.

- W ostatnich dniach, na podstawie doniesień prasy, szczególnie brukowej, można było odnieść wrażenie, że Patrik Mraz jest niemal alkoholikiem. Jest to kompletna nieprawda. Z całą mocą chcieliśmy to zdementować, bo w ten sposób zrobiono piłkarzowi krzywdę. Prawdą jest jednak, że Patrik jako gracz Śląska był osobą publiczną i na pewne rzeczy nie może sobie pozwolić - przyznał prezes klubu Piotr Waśniewski.

Mraz do Śląska trafił w przerwie zimowej poprzedniego sezonu ze słowackiej MSK Żyliny, z którą występował w Lidze Mistrzów. We wrocławskiej drużynie miał być wzmocnieniem, ale kompletnie zawiódł. Przez niespełna rok zagrał w barwach WKS-u w 20 meczach.

Czy Śląsk słusznie zrobił zwalniając Patrika Mraza?