Miasto zaprzecza, że chce kupić Śląsk od Solorza: Taki temat nie istnieje

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zaprzeczył, że miasto chce odkupić od Zygmunta Solorza większościowe udziały w piłkarskim Śląsku
Czwartkowy "Fakt" napisał, że miasto przejmie udziały Solorza w Śląsku i stanie się jedynym właścicielem klubu.

"- Tak dłużej nie może trwać! Między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem, ewentualnie na początku stycznia zamierzam się spotkać z panem Solorzem, aby w kulturalny sposób rozwiązać naszą współpracę. Skoro tylko my płacimy na Śląsk, musimy mieć pełnię możliwości działania w tym klubie - twardo stawia sprawę prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz".

Jednak rzecznik prezydenta Wrocławia Paweł Czuma nie potwierdził tej informacji.

- Prezydent nie rozmawiał z "Faktem". A co za tym idzie, temat poruszony w artykule z naszego punktu widzenia po prostu nie istnieje - podkreślał w czwartek rano Czuma.

Później, podczas odsłonięcia dwóch kolejnych wrocławskich krasnali, do tekstu "Faktu" odniósł się sam Rafał Dutkiewicz.

- Nie, nie. Nie takiego nie mówiłem. Nie rozmawiałem też o tym z Zygmuntem Solorzem - zaznaczał prezydent Wrocławia.

Problemem Śląska jest brak pieniędzy. W tym roku miasto przeznaczyło na Śląsk 19 mln złotych, a Solorz nic. Dlatego współpraca układa się źle. Miliarder wychodzi z założenia, że klub musi zacząć na siebie zarabiać, a nie tylko czekać na pieniądze od właścicieli.

Z umowy, jaką Solorz podpisał z władzami miasta, inwestując w Śląsk, wynika jednak, że obydwaj właściciele klubu piłkarskiego mieli go finansować do końca 2011 roku. Później ciężar finansowania drużyny powinna przejąć galeria handlowa, która miała powstać obok Stadionu Miejskiego. Jednak galerii nie wybudowano.

Śląsk musi teraz oszczędzać i najchętniej zwolniłby kilku zawodników, którzy zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Klubu nie będzie raczej stać na przedłużenie kontraktu z kapitanem zespołu Sebastianem Milą.

Ile pieniędzy miasto przekaże do klubu w 2013 roku i jak będzie funkcjonował Śląsk w trudnych czasach?

Czuma: - Władze Wrocławia nadal będą się starały zapewnić stabilne funkcjonowanie klubu, a finansowanie drużyny w 2013 roku z budżetu miasta planowane jest na poziomie z roku 2012. A o przyszłość finansową i organizacyjną klubu proszę pytać współwłaściciela większościowego - zakończył rzecznik prezydenta Dutkiewicza.

W Śląsku Solorz ma 51 procent udziałów, a władze miasta 49 procent udziałów. Józef Birka, przedstawiciel Solorza w Śląsku, nie odbierał wczoraj telefonu.