Śląsk Wrocław w Albanii szuka zastępców dla Sebastiana Mili

Albańczyk Erjon Vucaj z FK Laci i Nigeryjczyk Nurudeen Orelesi z Skenderbeu Korce znaleźli się na celowniku trenera Śląska Wrocław Stanislava Levy'ego - podaje portal Futbolnews.pl. Obaj piłkarze są mu dobrze znani, bowiem wcześnie byli jego podopiecznymi w Skenderbeu Korce.
We Wrocławiu dobiegają końca kontrakty kilku podstawowym zawodnikom. Do 30 czerwca przyszłego roku umowy mają: Piotr Ćwielong, Słoweniec Rok Elsner, Argentyńczyk Cristian Diaz oraz kapitan zespołu Sebastian Mila. Zdecydowanie najbardziej odczuwalnym byłoby ewentualne odejście popularnego "Milowego", który jest kluczowym zawodnikiem Śląska. Cieszy się opinią jednego z najlepiej podających w lidze. Rozmowy na temat ewentualnego przedłużenia kontraktu z byłym zawodnikiem m.in. Austrii Wiedeń i Valerengi Oslo stanęły w martwym punkcie. Kapitan mistrzów Polski żąda bowiem 600 tys. zł za złożenie podpisu pod nową, trzyletnią umową, w której uwzględniono by podwyżkę pensji. Zainteresowania takimi warunkami nie wykazuje zarząd wrocławskiego klubu, który boryka się z finansowymi problemami. Piłkarze nie otrzymali jeszcze premii za wygrane mecze w 2012 roku.

Mimo to wrocławski klub rozgląda się za potencjalnymi wzmocnieniami. W gronie kandydatów znaleźli się 21-letni rozgrywający FC Laci - Erjon Vucaj oraz 23-letni nigeryjski defensywny pomocnik Skenderbeu Korce - Nurudeen Orelesi. Vucaj jest reprezentantem młodzieżowej reprezentacji Albanii, wyróżnia się również w tamtejszej lidze, gdzie w 13 meczach zanotował pięć trafień. Młody rozgrywający zaliczył już nawet epizod pod wodzą trenera Stanislava Levy'ego. Czech wypożyczył Vuceja na potrzeby europejskich pucharów, w których walczył, będąc w Skenderbeu Korce w sezonie 2012/2013. Albańczyk zagrał w dwumeczu II rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów przeciwko węgierskiemu Debreceni VSC, z którym ostatecznie zespół Levy'ego poległ. Co ciekawe wypożyczenie zawodnika FC Laci dobiegło końca już po dwóch meczach.

Doskonale znany trenerowi Śląska jest również drugi zawodnik - Nurudeen Orelesi. Defensywny pomocnik przybył do albańskiego Skenderbeu latem 2011 roku. Wtedy też trenerem klubu został Levy. Rok później wspólnie świętowali wywalczenie mistrzostwa Albanii. Nigeryjczyk rozpoczynał europejską karierę w hiszpańskiej Salamance, był uczestnikiem mistrzostw świata U-20 w Egipcie w 2009 roku, gdzie grał w jednej drużynie m.in. z Lakmunem Haruną z Dynama Kijów czy Rabiu Ibrahimem z Celtiku Glasgow. Piłkarz znany jest z niezwykle silnych strzałów. Drużyna Orelesiego - Skenderbeu aktualnie jest liderem ligi, a sam pomocnik wybiegał we wszystkich dotychczasowych spotkaniach sezonu, strzelając dwie bramki.

Zobacz, jak strzela Nurudeen Orelesi [WIDEO]



Erjon Vucaj w akcji [WIDEO]



W jakiej formacji Śląsk potrzebuje wzmocnień?