Sport.pl

Piłkarskie wróżby na 2013 rok: Śląsk straci koronę, ale zniknie widmo komornika

W zasadzie każdy jasnowidz może już dziś w ciemno przyjmować zakłady, że piłkarze Śląska w 2013 roku nie powtórzą gigantycznego sukcesu z minionego roku i niestety nie zostaną mistrzami Polski.
I winna wcale nie będzie feralna "13", wpisana w ten właśnie rok. Wrocławianie swój limit szczęścia już wykorzystali w ostatnim sezonie. Więc na kolejny cud na Odrą się nie zanosi.

Śląsk nie tylko nie zostanie mistrzem Polski, ale jest mało prawdopodobne, aby załapał się nawet na grę w Lidze Europy. Piłkarze zbyt dosłownie potraktują słowa szefów spółki Wrocław 2012 i władz miasta, narzekających, że międzynarodowe mecze i turnieje piłkarskie były u nas strasznie deficytowe. Tak nieopłacalne, że pozostały po nich tylko wspomnienia i kilkanaście milionów złotych deficytu.

Więc piłkarze Śląska nie chcą, aby miasto biedniało i dokładało, aby na Stadionie Miejskim pograli sobie Kaka, Neymar, czy inny van Bommel. Nasi piłkarze wolą, aby miasto miało pieniądze i wypłaciło im zaległe nagrody za mistrzostwo Polski i premie za wygrane mecze.

To, że Śląsk nie zagra w 2013 roku w europejskich pucharach ma jednak i dobre strony. Ta najlepsza - nasza drużyna nie skompromituje się w tych rozgrywkach tak, jak przytrafiło się to jej ostatnio. Mocne lanie sprawili Śląskowi nie tylko przeciętni Niemcy z Hannoveru, ale nawet szwedzki średniak - Helingborgs. A i Czarnogórcy z Podgoricy ograli mistrzów Polski we Wrocławiu.

Sportowo w Śląsku lepiej raczej nie będzie. Ale finansowo może się poprawić. Zainteresowanie wrocławskim klubem wykazuje milarder Roman Karkosik, biznesmen który sportem nie interesuje się wcale. Widocznie jest we Wrocławiu jakiś dobry interes do zrobienia. Stąd ta nagła miłość do futbolu i Śląska.

Jak objawił się Karkosik, to niespodziewanie Zygmunt Solorz przypomniał sobie, że jest właścicielem Śląska. I sensacyjnie ogłosił, że już "wie jak Śląsk może robić interesy i zarabiać na siebie".

Ale w bajki, że miliarderzy przeleją teraz wiele milionów do Śląska, nie uwierzę. Jednak w 2013 roku finansowo trochę się we wrocławskim klubie uspokoi i komornik przestanie nękać już futbolową wizytówkę Wrocławia. I jeszcze jedno - czeski trener Stanislav Levy przetrwa na swoim stanowisku do końca 2013 roku, pod warunkiem że w Śląsku nie zmieni się prezes i dyrektor sportowy.

Natomiast w Zagłębiu Lubin dojdzie do niezwykle istotnego zdarzenia. W trakcie tego roku z klubem pożegna się litewski snajper Darvydas Sernas, zarabiający ponad 100 tys. zł miesięcznie i oglądający mecze z ławki rezerwowych. W drużynie nikt nie odczuje jego straty, a prezes KGHM znów będzie osobą najlepiej zarabiająca w całej spółce...

Więcej o:
Komentarze (5)
Piłkarskie wróżby na 2013 rok: Śląsk straci koronę, ale zniknie widmo komornika
Zaloguj się
  • obserwattorr

    Oceniono 31 razy 31

    Ale pierdoły... Brzozowski - Ty chyba jeszcze po sylwestrze nie wytrzeżwiałeś!

  • arsem

    Oceniono 28 razy 26

    redaktorku, od kiedy to jasnowidze przyjmują zakłady?

  • polpak23

    Oceniono 27 razy 25

    Czyżby Pan Redaktor powiększył statystyki uderzonych petardą w Sylwestrową noc?

  • pigua

    Oceniono 2 razy 2

    ale brednie. dawno nie czytałem tak słabego artykułu i nie chodzi tu tylko o treść

  • krzysztofczyz

    Oceniono 13 razy -7

    Gdy Sebastian Mila odejdzie ze Ślaska to sobie będzie można robić wróżby z pierwszej ligi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX