Solorz sprzeda Śląsk: Kto będzie nowym właścicielem piłkarskiego mistrza Polski?

Właściciel Polsatu Zygmunt Solorz sprzeda swoje udziały i wycofa się z piłkarskiego Śląska Wrocław. Do transakcji miałoby dojść w tym roku - wynika z naszych nieoficjalnych informacji. Takie ustalenia miały zapaść podczas wczorajszego spotkania biznesmena z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem
Spotkanie dwóch właścicieli piłkarskiego Śląska zapowiadano od dawna, ale utrzymywano je w tajemnicy.

- Bardzo krótko rozmawiałem z panem prezydentem po wizycie u Zygmunta Solorza, gdyż miał umówione kolejne spotkanie - zaznacza Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta oraz członek rady nadzorczej Śląska. - Jednak z krótkiego przekazu prezydenta wnioskuję, że osiągnięto wstępne porozumienie, a prezydent był w dobrym nastroju. Nic więcej na razie nie mogę powiedzieć - podkreśla Patalas.

Z naszych nieoficjalnych, ale wiarygodnych informacji wynika, że Solorz sprzeda swoje udziały w Śląsku.

- Spotkanie zaaranżowane było po to, aby ustalić, na jakich warunkach Zygmunt Solorz wycofa się ze Śląska - mówi nasz rozmówca z otoczenia Zygmunta Solorza, proszący o zachowanie anonimowości. - Są dwa scenariusze: pierwszy zakłada, że miliarder sprzedaje udziały do końca sezonu piłkarskiego, czyli do połowy roku, a drugi, że transakcja przeprowadzona będzie do końca 2013 roku. Solorz sprzeda wszystkie swoje udziały, bo nie zamierza być mniejszościowym akcjonariuszem. Czuł się niesłusznie atakowany i krytykowany przez miasto, a uważał, że na to nie zasłużył - tłumaczy nasz informator.

Wczoraj wieczorem nikt z urzędników miejskich nie chciał odnieść się do informacji o zakończeniu współpracy z Solorzem w Śląsku.

- Nie mam żadnych informacji dotyczących rozmów pana prezydenta z panem Solorzem - mówiła Anna Bytońska z biura prasowego urzędu.

W Śląsku Solorz ma 51 proc. akcji, a miasto - 49 proc. W 2012 r. atmosfera między właścicielami klubu nie układała się najlepiej. Głównym problemem były pieniądze. W 2012 roku miliarder nie wpłacił nic do budżetu deficytowego klubu. Podkreślał, że nie miał takiego obowiązku.

Chodzi o ustalenia jeszcze z 2009 roku. Wówczas miasto i Solorz zawarli umowę, w której zobowiązywali się do wspólnego utrzymywania drużyny, ale tylko do końca 2011 r. Później, czyli od 2012 roku, finansowanie klubu miała przejąć galeria handlowa. Ostatecznie galeria nie powstała i nowego źródła finansowania zabrakło. A Solorz, powołując się na zapisy w umowie, konsekwentnie podkreślał, że od 2012 r. nie musi płacić na Śląsk.

W konsekwencji w ubiegłym roku do budżetu klubu pieniądze przekazywało tylko miasto - w 2012 r. około 18 mln zł. Mimo to Śląsk ma nadal problemy z finansami i zalega zawodnikom z wypłatą około trzech milionów złotych.

To wszystko motywowało Dutkiewicza do przeprowadzenia poważniejszych zmian. Dlatego też intensywnie poszukiwani byli inni inwestorzy czy sponsorzy - np. tacy jak wymieniany ostatnio miliarder Roman Karkosik - którzy mogliby przejąć ciężar współfinansowania zespołu.

Z naszych informacji wynika, że miasto nie będzie zainteresowane wykupieniem udziałów Solorza, tak aby zostać większościowym akcjonariuszem Śląska. Jeśli już, to przejmie na krótko. Udziały kupi inny inwestor.

- Władze Wrocławia nie doprowadziłby do sytuacji, w której rezygnują z Solorza, a nie mają nikogo na jego miejsce - twierdzi nasz informator z urzędu miejskiego. - Ten ruch oznacza, że prezydent Dutkiewicz jest już po słowie z poważnym inwestorem, prawdopodobnie z zagranicy, który przejmie udziały Solorza. Dutkiewicz, zanim został prezydentem, działał w biznesie, dobrze orientuje się w tym środowisku, ma swoje kontakty - analizuje nasz rozmówca.

Na pewno podczas środowego spotkania prezydent Dutkiewicz negocjował z Zygmuntem Solorzem cenę, za jaką sprzeda swoje udziały w klubie. Niedawno ludzie związani z Polsatem twierdzili, że będzie to około 30 mln zł.