Sport.pl

Johan Voskamp: Nie chcę odchodzić ze Śląska, mogę grać jak na początku

PRZEGLĄD PRASY. Napastnik Śląska Johan Voskamp bramki w lidze nie strzelił od ponad roku, a klub najchętniej rozwiązałby z nim kontrakt. W wywiadzie dla ?Przeglądu Sportowego? Holender zapowiada jednak, że nigdzie z Wrocławia się nie wybiera i chce grać na takim poziomie jak po przyjściu do drużyny.
Voskamp do Wrocławia przychodził jako jeden z lepszych strzelców Sparty Rotterdam, która grała na zapleczu holenderskiej ekstraklasy. Napastnik znany był nawet na świecie, bo w jednym ze spotkań zdobył osiem goli i tym samym w pewien sposób przeszedł do historii.

29-letni piłkarz znakomicie rozpoczął także występy w Śląsku, bo strzelił bramkę w pierwszym meczu w europejskich pucharach (z Dundee United) pierwszym spotkaniu w lidze (z Górnikiem Zabrze) i pierwszym pojedynku na nowym stadionie (z Lechią Gdańsk). Potem jednak Holender ewidentnie się zaciął. Na bramkę w ekstraklasie czeka od listopada 2011 roku, a w ostatnich meczach siedział głównie na ławce rezerwowych. Voskamp nie był zadowolony ze współpracy z trenerem Orestem Lenczykiem, a z samego piłkarza niezadowolony jest z kolei nowy opiekun wrocławian Stanislav Levy. Czeski szkoleniowiec uważa, że ten zawodnik za mało pracuje dla drużyny i wyczekuje głównie na swoją szansę w polu karnym. Z kolei działacze Śląska najchętniej pozbyliby się Voskampa, bo ten sporo zarabia, a zespołowi zbyt wiele nie daje.

W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" holenderski napastnik Śląska zapowiada jednak, że nie zamierza z ekipy mistrza Polski odchodzić. Piłkarz nie czuje się też we Wrocławiu niechciany, a co więcej - jest przekonany, iż może grać na takim poziomie jak w pierwszych spotkaniach. - Znam swoją wartość. Potrzebuję tylko więcej pewności siebie. To się stanie, jeśli będę grał. Kiedy występowałem co kolejkę, to trafiałem do siatki - przekonuje Holender.

Więcej o: