Sebastian Mila zmienił zdanie. Zostaje w Śląsku Wrocław do końca sezonu

Sebastian Mila nie odejdzie teraz ze Śląska i będzie grał we wrocławskim klubie co najmniej do końca tego sezonu. - Długo rozmawiałem z piłkarzem i doszliśmy do porozumienia - zaznacza Włodzimierz Patalas, członek rady nadzorczej Śląska.
Kapitan Śląska Sebastian Mila zmienił swoją decyzję i zrezygnował z odejścia z wrocławskiego klubu w trakcie przerwy zimowej. Po rozmowach z szefami Śląska Mila zadecydował, że zostaje we Wrocławiu.

- Potwierdzam, że Mila chciał już teraz odejść ze Śląska, ale ostatecznie zostaje w klubie - przyznaje Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta i członek rady nadzorczej Śląska. - W czwartek spotkałem się z zawodnikiem i długo rozmawialiśmy o jego planach sportowych i przyszłości w Śląsku. Doszliśmy do wstępnego porozumienia i Mila zrezygnował z planów natychmiastowego odejścia z naszego zespołu. W piątek dostałem informacje od przedstawicieli zarządu, że wszelkie kwestie dotyczącego Sebastiana Mili zostały definitywnie wyjaśnione. Piłkarz będzie grał do końca sezonu na takich samych warunkach jak dotychczas, a o możliwości przedłużenia jego kontraktu porozmawiamy pod koniec rozgrywek - zaznacza Patalas.

Dodajmy, że kilka dni temu Mila zgłosił się do szefów Śląska i poprosił o zgodę na odejście już teraz. Kapitanowi drużyny kontrakt kończy się 30 czerwca 2013 roku, ale zamierzał zmienić klub już teraz. Prosił jednak działaczy, aby pozwolili mu na transfer bezgotówkowy i odejście za darmo. Tłumaczył, że bardzo dużo zrobił dla wrocławskiego zespołu, poprowadził drużynę do wielkich sukcesów i liczy na specjalne potraktowanie.

Przedstawiciele Śląska nie chcieli się jednak zgodzić na taki wariant. Wyrażali zgodę na odejście piłkarza, ale nie za darmo.

Pat został rozwiązany w piątek, gdy Mila porzucił plany odejścia w trakcie sezonu.

Patalas: - W rozmowie z zawodnikiem byłem szczery, powiedział mu, że ze względu na skomplikowaną sytuację finansową klubu nie wiem, co wydarzy się za kilka tygodni, czy miesięcy. Dlatego dziś niczego konkretnego nie mogę mu obiecać, gdyż nie wiem, jaki budżet będziemy mieli w nowym sezonie.