Sport.pl

Upokorzenie snajpera: Holender Johan Voskamp nie ma szans na grę w Śląsku

Johan Voskamp do Śląska przychodził jako jeden z lepszych snajperów w całej Holandii - teraz w czterech sparingach na Cyprze rozegrał zaledwie 45 minut. To wyraźny dowód, że u trenera Stanislava Levego o miejscu w podstawowej jedenastce nie ma nawet co marzyć.
Voskamp jeszcze przed wyjazdem na Cypr liczył, że to właśnie tam uda mu się sportowo odbudować i przekonać do siebie szkoleniowca wrocławian, u którego dotychczas grał sporadycznie. Zamiast tego 29-letni Holender przeżył chyba jedno z największych upokorzeń w całej swojej sportowej karierze.

Na obozie, z którego mistrzowie Polski wrócili wczoraj, napastnik rozegrał tylko połowę meczu z bułgarskim Lewskim Sofia. Więcej od niego grali więc nie tylko dotychczasowi konkurenci do występów w ataku, czyli Argentyńczyk Cristian Diaz i Łukasz Gikiewicz, ale także 22-letni Jakub Więzik, wcześniej wypożyczony do ŁKS-u i błąkający się po boiskach I-ligi.

Wszyscy wymienieni zawodnicy strzelili na zgrupowaniu choćby jedną bramkę, tymczasem Holender na dobrą sprawę nie miał na to nawet szansy. Dla niego taka sytuacja jest tak naprawdę tylko kontynuacją dramatów, jakie ostatnio przeżywa we Wrocławiu i ostatecznym dowodem na to, że powinien z wrocławskiego klubu odejść. W Śląsku argumentują wprawdzie, że główną przyczyną absencji Holendra na Cyprze był uraz stopy, który wyleczył dopiero pod koniec obozu, ale z drugiej strony przyznają, że nawet w poprzednich spotkaniach prezentował się bardzo słabo.

Napastnik, który kosztował Śląsk 150 tys. euro, bramki w lidze nie strzelił od ponad roku, a z jego dawnej skuteczności nic nie pozostało. Z jego usług nie chciał już korzystać trener Orest Lenczyk, teraz to samo czyni trener Levy. Obaj szkoleniowcy argumentowali, że holenderski zawodnik zbyt mało pracuje dla zespołu, a zbyt mocno koncentruje się na staniu w polu karnym i oczekiwaniu na podania od kolegów. Póki Voskamp był skuteczny, zdobywał gole niemal w każdym spotkaniu Śląska, takie mankamenty mu wybaczano. Teraz, gdy zatracił snajperski instynkt, wydaje się dla drużyny całkowicie nieprzydatny.

Za kolejnego przegranego cypryjskiego obozu może uchodzić ofensywny pomocnik Mateusz Cetnarski. On z kolei dwa razy po 45 minut wystąpił tylko w spotkaniach ze słabszymi przeciwnikami, czyli FC Banants z Armenii i Beijng Guoan. Z silniejszymi, jak Viktoria Pilzno i Lewski, był na boisku w sumie przez 12 minut.

Co więcej - widać, że trener Levy, szukając ewentualnego zastępstwa dla Sebastiana Mili, stawia raczej na kreatywność Cristiana Diaza, który dwukrotnie wystąpił na pozycji rozgrywającego. Cetnarski, który kosztował Śląsk 350 tys. euro, prawdopodobnie wiosną będzie musiał liczyć się z pozycją zawodnika wchodzącego na końcówki meczów.

Ostatnim przegranym w ekipie mistrzów Polski może być Krzysztof Ostrowski. Ten doświadczony zawodnik zaliczy porażkę tylko wtedy, jeśli wrocławianie ostatecznie go nie zakontraktują. Decyzję w tej sprawie trener Levy ma ogłosić w środę. Wówczas też drużyna mistrza Polski wróci do treningów, bo po przylocie do Polski zawodnicy dostali dwa dni wolnego. W sobotę Śląsk rozegra ostatni sparing przed powrotem na ligowe boiska. Jego przeciwnikiem będzie czeska FC Zbrojovka Brno. Pierwsze spotkanie tego roku w ekstraklasie odbędzie się z kolei we Wrocławiu 23 lutego o godz. 15.45. Śląsk zagra wówczas z Widzewem Łódź.

Kto powinien być podstawowym napastnikiem Śląska?
Więcej o:
Komentarze (7)
Upokorzenie snajpera: Holender Johan Voskamp nie ma szans na grę w Śląsku
Zaloguj się
  • pysiek38

    Oceniono 33 razy 23

    Voskamp potrafi strzelać bramki. Na pewno na głowę bije Łukasza Gikiewicza i naprawdę mógłby grać na szpicy, z podwieszonym za nim Diazem. Tylko, żaden z tych trenejrów nie wpadł na taki pomysł.

  • bruna5

    Oceniono 20 razy 10

    Jakub Więzik hahahahaha :D

  • buspas

    Oceniono 13 razy 9

    Sensowne byłoby wypożyczenie gościa do Miedzi Legnica. Tam pograłby o stawkę (awans) i się odbudował.

  • bartuskr

    Oceniono 2 razy 2

    Co za ludzie ;o nie grął bo ja przyjechał na cypr doznał lekkiej kontuzji i nie mógł uczestniczyć w sparingach, troche zainteresowania nie boli -.-'

  • nino.rota

    Oceniono 2 razy 2

    "we Wrocławiu 23 lutego o godz. 15.45. Śląsk zagra wówczas z Widzewem Łódź."

    i będzie to 1000 (tysięczny) mecz Śląska w ekstraklasie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX