Sport.pl

Szatnia Śląska wybaczy Gikiewiczom? W zamian kara albo ponowne wkupne

Dziennikarz Orange Sport Tomasz Włodarczyk twierdzi na Twitterze, że zakończył się konflikt na linii bracia Gikiewiczowie - pozostali piłkarze Śląska. Łukasz i Rafał mają jednak odbyć jakąś karę albo urządzić tzw. ponowne wkupne do zespołu.
"Info dla kibiców Śląska. Gikiewiczowie będą mieli wybaczone Mraza. Ale ma być kara/ponowne wkupne :):)" - napisał na Twitterze Tomasz Włodarczyk.

Z jego informacji wynika, że konflikt na linii Rafał i Łukasz Gikiewiczowie - pozostali piłkarze Śląska już się zakończył. Przypomnijmy, że napięta atmosfera pomiędzy braćmi a resztą zespołu trwała od końca rundy jesiennej, kiedy Łukasz Gikiewicz przypadkowo doniósł na kolegę z zespołu Patrika Mraza. Ten na trening przyszedł po spożyciu alkoholu, a napastnik Śląska miał krzyknąć: "Z pijakami grał nie będę". Po tej sytuacji oraz interwencji najpierw trenerów, a potem prezesa, kontrakt ze Słowakiem został rozwiązany, a bracia zostali objęci we wrocławskim zespole ostracyzmem. Szczególnie Łukaszowi koledzy nie chcieli podawać ręki, a pytany o całe zajście kapitan Sebastian Mila powiedział przed kamerami: - Atmosfera w szatni jest bardzo dobra, a kto się wyłamuje, ten jest eliminowany.

Po tym zajściu wydawało się, że Gikiewiczowie będą musieli ze Śląska odejść, a klubu szukał im ich menedżer Marek Citko. Pojawiła się nawet oferta z ostatniego w tabeli GKS-u Bełchatów, ale po odejściu trenera Michała Probierza z negocjacji nic nie wyszło. Łukasz i Rafał we Wrocławiu więc zostali, a po kilku miesiącach udało im się wszystko z kolegami wyjaśnić. Informacje Włodarczyka na Twitterze skomentował inny dziennikarz - Mateusz Borek z Polsatu. Napisał on: "Biedni wybaczają szybciej:-)". Dziennikarz Orange Sport odpowiedział: "Chodzi bardziej o szatnie niż działaczy:) oni aż tak biedni nie są, choć za mistrzostwo bonusów jeszcze brak:)"

Więcej o: