Sport.pl

Sztylka, Matysek i Gołkowski wspominają swoje pamiętne mecze w barwach Śląska Wrocław

Sobotni mecz piłkarzy Śląska z Widzewem Łódź będzie spotkaniem numer 1000, jakie wrocławianie rozegrają w ekstraklasie. Z okazji jubileuszu "Gazeta" wybiera najlepszą "jedenastkę" wszech czasów Śląska, najwybitniejszego piłkarza oraz trenera w historii klubu. Wspominamy też niezwykłe mecze z różnych epok.
Pojedynek z Widzewem będzie wspaniałym jubileuszem - wrocławski Śląsk rozegra tysięczne spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwszy mecz w I lidze Śląsk zagrał 16 sierpnia 1964 roku w Bytomiu, gdzie przegrał 0:3 z miejscowymi Szombierkami. Pierwszą wygraną zespół zaliczył trzy dni później, kiedy na własnym stadionie pokonał 2:1 Gwardię Warszawa.

Tak fantastyczny jubileusz to doskonała okazja, aby przypomnieć najbardziej emocjonujące ligowe spotkania Śląska. Ale także wybrać najsilniejszą "jedenastkę" wszech czasów, najlepszego piłkarza i trenera w historii Śląska.

Na łamach "Gazety" oraz portalu wroclaw.sport.pl publikujemy wspomnienia wybitnych piłkarzy Śląska, którzy w różnym okresie bronili barw wrocławskiego zespołu. Każdy z nich opowie o swoim wyjątkowym meczu, jaki rozegrał w barwach Śląska. Opowieści graczy będziemy publikować każdego dnia do końca tygodnia.

Oprócz tego wybieramy drużynę wszech czasów Śląska, najlepszego piłkarza i trenera w historii klubu. O typy w plebiscycie poprosiliśmy wielu byłych trenerów, piłkarzy, dziennikarzy, a także osoby związane z wrocławskim futbolem. Typy wszystkich głosujących oraz wyniki plebiscytu opublikujemy w najbliższą sobotę w dniu 1000. meczu Śląska.

Dziś swój wyjątkowy mecz w barwach Śląska wspominają: Dariusz Sztylka, Franciszek Gołkowski i Adam Matysek

Dariusz Sztylka (pomocnik Śląska)

Najchętniej wracam myślami do ostatniego meczu sezonu 2010/2011. Wtedy układ w tabeli był taki, że szanse na wicemistrzostwo Polski miały trzy drużyny: Legia, Jagiellonia i Śląsk. W ostatniej kolejce na Oporowskiej podejmowaliśmy Arkę Gdynia. Pamiętam, że do tego meczu byliśmy nastawieni tak bojowo jak nigdy wcześniej. Mecz wygraliśmy pewnie 5:0, a ja strzeliłem jedną z bramek. Wywalczyliśmy wicemistrzostwo, co wtedy było dla nas czym niesamowitym. Przecież jeszcze parę miesięcy wcześniej spisywano nas na straty, a tego dnia świętowaliśmy wicemistrzostwo. Po tym spotkaniu ogłosiłem zakończenie kariery. Wtedy zdobycie wicemistrzostwa było dla mnie czymś niesamowitym. Oczywiście jeszcze nie wiedziałem, że największy triumf dopiero przede mną, bo ostatecznie zdecydowałem, że zostanę w Śląsku na kolejny rok. I dobrze zrobiłem, bo rok później cieszyłem się z mistrzostwa Polski.

Franciszek Gołkowski (obrońca Śląska z lat 70.)

Mecz Śląska, który najbardziej zapadł mi w pamięć, niestety wiąże się z porażką. Chodzi o spotkanie ze Stalą Mielec z sezonu 1973/1974. Przegraliśmy wówczas na Oporowskiej z nimi aż 0:5. Po prostu nie wiedzieliśmy, co się dzieje na boisku, cała drużyna była jak w jakimś amoku.

Ostatnio nawet wspominaliśmy ten mecz z trenerem Władysławem Żmudą i nikt z nas nie potrafił wytłumaczyć, co się z nami stało. Tamten mecz był zresztą zakończeniem dramatycznej passy, kiedy najpierw przegraliśmy z Lechem Poznań 0:4, potem z Zagłębiem Wałbrzych 0:3, a na koniec właśnie ze Stalą pięcioma golami. Co ciekawe, po tym laniu pokonaliśmy u siebie Ruch Chorzów 1:0. Później właśnie "niebiescy" zostali mistrzami Polski.

Adam Matysek (bramkarz Śląska z lat 80. i 90.)

Ciężko mówić o jednym konkretnym meczu w Śląsku. Pamiętam przede wszystkim, że na początku rundy wiosennej w sezonie 1990/1991 miałem świetną serię pięciu kolejnych meczów, w których nie puściłem żadnej bramki. Graliśmy wtedy pięć spotkań z czołowymi zespołami w lidze. Najpierw podejmowaliśmy Lech Poznań i zremisowaliśmy 0:0. Tydzień później pojechaliśmy do Katowic na mecz z GKS-em i wygraliśmy 1:0 po bramce Gałkowskiego. Następnie we Wrocławiu graliśmy z Legią, a potem w Zabrzu z Górnikiem. Oba spotkania zakończyły się bezbramkowym remisem. Na Oporowską przyjechała jeszcze Wisła Kraków, z którą też zremisowaliśmy 0:0. Po tamtych spotkaniach zostałem wybrany na piłkarza miesiąca i bramkarza miesiąca w naszej lidze.

Więcej o: