Sport.pl

Dramatyczny mecz we Wrocławiu: Śląsk uratował remis z Podbeskidziem, strzelając gola w doliczonym czasie

Kolejny dramatyczny mecz Śląska - remis 1:1 z Podbeskidziem wrocławianie uratowali, strzelając gola w doliczonym czasie gry. Wcześniej rzutu karnego dla Śląska nie wykorzystał Sebastian Mila.
Śląsk rozpoczął mecz z Podbeskidziem bez reprezentanta Gabonu Erica Mouloungui, który był rezerwowym. W kadrze na mecz nie znalazło się miejsce dla Argentyńczyka Cristiana Diaza - ostatnio znajdował się on w bardzo słabej formie, oraz Holendra Johana Voskampa. Podstawowym napastnikiem był Łukasz Gikiewicz. Natomiast w podstawowym składzie wyszedł stoper Adam Kokoszka, który podobnie jak Mouloungui trafił do Śląska tuż przed zamknięciem okienka transferowego.

W pierwszej połowie mecz był szybki i jak na polskie warunki ciekawy. Obydwa zespoły grały ofensywnie, dlatego oglądaliśmy wiele szybkich akcji kończonych strzałami. Już jeden z pierwszych ataków wrocławian mógł im przynieść prowadzenie - uderzający z woleja Sebastian Mila trafił piłką w słupek.

Kwadrans później to Podbeskidzie mogło prowadzić, gdy w zamieszaniu podbramkowym Górkiewicz główkował, jednak piłka odbiła się od poprzeczki. Potem więcej okazji mieli wrocławianie. Z bliska strzelał Łukasz Gikiewicz oraz Waldemar Sobota, jednak wciąż było 0:0.

Najlepszą okazję do objęcia prowadzenia Śląsk miał w 31. min. Wówczas po świetnym podaniu Krzysztofa Ostrowskiego w pole karne bramkarz gości Richard Zajac sfaulował będącego w sytuacji sam na sam Łukasza Gikiewicza i sędzia Siejewicz podyktował rzut karny. Jedenastkę wykonywał Mila, ale jego strzał prawie w sam środek bramki Zajac obronił, a dobitka pomocnika wrocławian była niecelna.

Pod koniec I polowy Podbeskidzie miało niezłą okazję - z rogu pola karnego uderzał Marek Sokołowski, ale świetnie interweniował Marian Kelemen.

W drugiej połowie mecz był słabszy. Na boisku więcej było chaosu niż składnych akcji. Śląsk starał się atakować, niewiele jednak z tego wynikało. A Podbeskidzie mądrze się broniło i próbowało kontrować.

W 66. min skrzydłem przedarł się Chmiel, który ograł Spahicia oraz Kaźmierczaka - Demjan zagrał piłkę do Fabiana Paweli, który mocnym strzałem z kilku metrów posłał piłkę do siatki. Podbeskidzie prowadziło 1:0, a nieporadnie atakujący Śląsk nie był w stanie odmienić losów gry.

W końcówce z chaotycznych ataków wrocławian nic nie wynikało. To kontrujący goście byli bliżej zdobycia drugiego gola niż Śląsk doprowadzenia do remisu. Na 10 minut przed końcem gry trener Stanislav Levy wprowadził na boisko Erica Moulounguiego. Ten kilka razy szarpnął z piłką, jednak było widać, że ma wielkie zaległości treningowe i słabo czuje piłkę.

I znów powtórzył się scenariusz z meczów Śląska z wiosny - końcówka była niezwykle dramatyczna. Już w doliczonym czasie gry Sobota dośrodkował w pole karne, a Łukasz Gikiewicz popisał się efektownym wolejem, po którym piłka zatrzepotała w siatce. Zajac był bezradny.

Przed tygodniem Śląsk w Chorzowie w doliczonym czasie gry stracił gola i zwycięstwo. Teraz bramkę strzelił i uratował remis.

Więcej o:
Komentarze (7)
Dramatyczny mecz we Wrocławiu: Śląsk uratował remis z Podbeskidziem, strzelając gola w doliczonym czasie
Zaloguj się
  • kdomag

    Oceniono 15 razy 9

    Ciekaw jestem, kto na portalu Śląska przyznaje zawodnikom "10"...
    Przecież tego się oglądac nie dało.... nasi zawodnicy potrafią grać, pod koniec przycisnęli i coś z tego nawet wynikało, ale cały mecz do bani...
    nie idę już na Śląsk, nie chce mi sie na to patrzeć, żużla nie ma, może na koszykówkę do 2 ligi pójdę oglądać... handball poza wrocławiem, zoo w remoncie...., qrde zostają "galerie" handlowe :)....
    już wiem, najpierw zarybię a potem zarzucę sieci w soloszłowisku...

  • ir76

    Oceniono 8 razy 6

    Do wszystkich którzy czytają ten portal. Ludzie, niech władze Śląska oddają pieniądze za bilety! Takiej żenady dawno Wrocław nie oglądał. Kto jest odpowiedzialny za to co się dzieje w tym klubie??? Mam płacić za coś takiego. Za darmo więcej na mecz nie przyjdę, dopóki ktoś w tym klubie nie zrobi porządku.

  • paciuniu-m

    Oceniono 9 razy 3

    z przebiegu meczu remis cieszy,ale generalnie zenada

  • piki197

    Oceniono 3 razy -1

    Za darmo to nawet Kali by nie gral!!!Kali przeciez KOCHAC!!!Kali przeciez OBCIAC!!!!!

  • mamuska-z-jajami

    Oceniono 17 razy -3

    zbliza sie koniec kibolstwa we Wroclawiu... sklepiki kibica trzeba bedzie pozamieniac na monopolowe

    II, a potem III liga - czeka na Ślask

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX