Były obrońca Śląska Wrocław: Voskamp to niewypał. Nie nadaje się do gry w ekstraklasie

PRZEGLĄD PRASY. Werner Peterek, były obrońca Śląska, uważa, że w ekipie mistrza Polski nie ma dobrych napastników. - Ci, których oglądamy teraz, nie mają wystarczających umiejętności - przyznał na łamach ?Gazety Wrocławskiej?.
Peterek, który w Śląsku grał w latach 1971-1974, skrytykował postawę wrocławskich napastników. Cristian Diaz, Łukasz Gikiewicz, Johan Voskamp i Jakub Więzik, w tym sezonie strzelili w ekstraklasie ledwie pięć bramek. Trzy z nich są jednak udziałem tego drugiego. Diaz w pierwszych meczach rundy wiosennej był bezproduktywny i w ostatnim meczu z Podbeskidziem usiadł na ławce. Problemy z załapaniem się nawet na rezerwę ma natomiast Johan Voskamp. Holender do Wrocławia ściągany był jako wielka gwiazda, a tymczasem po raz ostatni na listę strzelców wpisał się w listopadzie 2011 roku.

- Na dzień dzisiejszy to niewypał. Moje zdanie jest takie, że nie nadaje się do gry w ekstraklasie - mówi o holenderskim napastniku Werner Peterek.

Zdaniem byłego obrońcy Śląska problemem wrocławskiej ofensywy jest brak klasycznej "dziewiątki", czyli zawodnika, który odpowiadałby za wykańczanie akcji. - Ci, których oglądamy teraz, nie mają jeszcze wystarczających umiejętności, by spełniać taką rolę - twierdzi Peterek.

Jego zdaniem szansę powinien otrzymać Jakub Więzik, który ostatnią rundę spędził na wypożyczeniu w I-ligowym ŁKS-ie Łódź, dla którego zdobył jesienią cztery gole. - Dałbym mu szansę i wstawił do składu, ale nie na 5, 10 czy 15 minut, ale minimum na jedną połowę. Trzeba więcej odwagi - przekonuje Peterek.

- Mamy młodych, obiecujących zawodników, o których słyszymy już od kilku miesięcy, ale nie dostają szansy na boisku. Inne zespoły nie boją się postawić na młodych. Mówi się, że nie ma dla nich miejsca, ale przecież w 25-osobowej kadrze znajdą się dwa ogniwa, które są na takim samym poziomie jak młodzi zawodnicy. Nie zaryzykujesz - nie zyskasz - dodaje.