PO do Dutkiewicza: Wrocławia nie stać na miliony dla Śląska

Platforma Obywatelska chce zwołania nadzwyczajnej sesji rady miasta w sprawie piłkarskiego Śląska. - Powinniśmy zlikwidować spółkę Wrocław 2012, a stadion przekazać Śląskowi. Miasto dłużej nie może dawać pieniędzy na klub piłkarski - apeluje Renata Granowska, szefowa klubu PO w radzie Wrocławia.
Fatalna sytuacja finansowa Śląska, możliwość postawienia spółki w stan upadłości, ciągły pat między właścicielami klubu oraz niejasne rozliczenia finansowe źle wróżą piłkarskiemu mistrzowi Polski. W efekcie wrocławscy radni Platformy Obywatelskiej złożyli wniosek o zwołanie nadzwyczajnej rady miasta poświęconej tylko problemom Śląska.

Prezydent Dutkiewicz do tablicy

- Chcemy, aby prezydent Dutkiewicz ujawnił prawdę o stanie finansowym klubu, o zobowiązaniach, o szczegółach umowy podpisanej z panem Solorzem i Śląskiem, dotyczącej finansowania klubu, wzajemnych rozliczeń czy inwestycji na działce obok stadionu - wyliczała podczas specjalnej konferencji prasowej Renata Granowska, przewodnicząca klubu PO. - Mimo licznych interpelacji nigdy nie pokazano nam tych umów. Prosimy także o pokazanie dokumentów o aktualnej wycenie klubu, bo także nam ich nie udostępniono - zaznaczała.

Wniosek o zwołanie nadzwyczajnej rady podpisało dziesięciu radnych PO oraz niezależny Leszek Cybulski. Przewodniczący rady miasta ma siedem dni na zwołanie sesji nadzwyczajnej. Na posiedzenie zostanie zaproszony Józef Birka, przewodniczący rady nadzorczej Śląska, najbliższy współpracownik Zygmunta Solorza oraz przedstawiciel Najwyższej Izby Kontroli.

Miasta nie stać na utrzymywanie Śląska

Granowska zaznaczyła, że prezydent Rafał Dutkiewicz, podpisując w 2009 roku umowę z Zygmuntem Solorzem, źle zabezpieczył interesy miasta.

- Pan Solorz jest biznesmenem i wiedział, jak zadbać o swoje interesy. Ma większość w spółce, ale od pewnego czasu nie przekazuje pieniędzy na klub. Miasto ma mniejszościowe udziały i cały czas dokłada do spółki. Nie tak miało być. Prezydent powinien znaleźć wiarygodnego inwestora czy sponsora, a miasto po kilku latach miało się wycofać z finansowania Śląska - podkreślała.

Od początku przejęcia Śląska przez miasto kluby radnych prezydenta Dutkiewicza i Platformy Obywatelskiej zgodnie współpracowały. W kwestii finansowania drużyny piłkarskiej były zgodne i jednomyślnie głosowały. Z wypowiedzi Renaty Granowskiej jasno wynika, że teraz PO ma odmienne zdanie dotyczące Śląska.

Granowska: - Miasto nie powinno już dłużej utrzymywać klubu piłkarskiego, nas po prostu na to nie stać! W radnych budzi się poczucie sprawiedliwości społecznej i sprzeciwu na tę sytuację. Ciągle dajemy miliony na Śląsk, a cierpią na tym inne dziedziny. Śląsk trzeba ratować, ale na to potrzebne są ogromne pieniądze, a Wrocławia już nie stać. Tym bardziej że nie wiemy, na co te pieniądze idą. Na pensje zawodników, długi czy inne zobowiązania? - zastanawiała się radna PO.

Zlikwidować Wrocław 2012

Pytana o pomysły na szybką pomoc Śląskowi, który już wkrótce musi złożyć dokumenty o przyznanie licencji na nowy sezon, Granowska mówiła o likwidacji spółki Wrocław 2012 i przekazaniu klubowi stadionu.

- Utrzymujemy SMG oraz spółkę Wrocław 2012, która tak naprawdę zajmuje się tylko sobą - atakowała radna PO. - Przecież na stadionie poza meczami Śląska nic się nie dzieje. McCartney u nas nie zagra, i to kolejny koncert, którego Wrocław 2012 nie załatwił. Dając miliony na SMG oraz Wrocław 2012, miasto wyrzuca pieniądze w błoto. Śląsk gra na stadionie i niech on zarządza obiektem. Zamiast na trzy spółki, przekazujmy mniej pieniędzy i tylko na jedną - przekonywała.

Szukając wyjścia z finansowego i właścicielskiego pata w Śląsku, Granowska zaproponowała.

- Może trzeba doprowadzić do mediacji z panem Solorzem, tak aby wszystko zakończyło się porozumieniem? Może jeszcze nie wszystko stracone - zakończyła.

Jeśli wniosek PO o zwołaniu nadzwyczajnej rady w sprawie Śląska został poprawnie złożony, posiedzenie musi być zwołane do przyszłego czwartku.