Wrocław daje piłkarskiemu Śląskowi 16 milionów złotych na przetrwanie

Podczas dzisiejszego posiedzenia rady nadzorczej piłkarskiego Śląska miasto zagwarantowało klubowi 16 mln zł na przetrwanie do końca roku
Dziś rano doszło do spotkania członków rady nadzorczej Śląska. Miasto zagwarantowało przekazanie Śląskowi 16 mln zł na funkcjonowanie do końca roku.

- Dawno mówiliśmy, że mamy odłożone pieniądze na ten cel. Przekazałem prezesowi Waśniewskiemu informację, że Śląsk otrzyma od miasta 16 mln zł. Ta suma pozwoli klubowi spokojnie funkcjonować do końca roku - mówi Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta i członek rady nadzorczej Śląska. - Kolejny już raz ponowiliśmy ofertę odkupienia Śląska. Propozycję ponownie przekazałem panu Birce, który reprezentuje Zygmunta Solorza. Jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi, gdyż pan Birka wszystko musi skonsultować ze swoim szefem, czyli panem Solorzem. Podkreślam, że to nasza ostatnia propozycja, teraz czekamy na konkretną odpowiedź pana Solorza, czy sprzedam na Śląsk, czy nie? - zaznacza Patalas.

Jeśli Solorz sprzeda miastu Śląsk, wówczas pieniądze te zostaną przeznaczone na podwyższenie kapitału akcyjnego miasta w spółce.

Dodajmy, że minionym roku miasto pożyczyło Śląskowi 12 mln zł, których klub nie oddał, gdyż nie ma z czego. Na początku tego roku miasto przelało do klubu 2 mln zł na funkcjonowanie drużyny, a w minionym tygodniu kolejne 1,9 mln zł na zaległe pensje piłkarzy. Teraz zapewniło o gwarancjach na kolejne 16 mln zł. W sumie daje to prawie 32 mln zł, przekazane w ciągu roku.

Dzięki zagwarantowanym 16 mln zł Śląsk spokojnie może składać dokumenty licencyjne, które uprawniają do gry w Ekstraklasie w nowym sezonie. Jeszcze niedawno istniało niebezpieczeństwo, że mistrz Polski może nie otrzymać licencji, gdyż miał problemy z wykazaniem źródeł finansowania. Sytuacja była tak poważna, że realnie brano pod uwagę możliwość postawienia Śląska w stan upadłości.

Deklaracja Włodzimierza Patalasa o 16 milionach dotacji jest gwarancją spokoju na najbliższe miesiące.