Sport.pl

Waldemar Prusik: Problemem Śląska jest brak dobrego napastnika

- Śląskowi po prostu brakuje dobrego napastnika. Liczby wskazują, że najwięcej wśród napastników strzelił Łukasz Gikiewicz. Trzy bramki. Wymowne - mówi Waldemar Prusik, były piłkarz Śląska Wrocław, a obecnie ekspert Polsatu Sport
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

W rozmowie z portalem 2x45.com.pl Prusik przyznaje, że Śląsk po dwóch latach wspaniałych wyników - wicemistrzostwie i mistrzostwie Polski, doznał obniżki formy. Jak tłumaczy, jest to pokłosie ruchów transferowych klubu. Latem drużyna praktycznie nie została wzmocniona, a do tego rozmontowano jej linię defensywną - z klubu odeszli Piotr Celeban, Dariusz Pietrasiak i Jarosław Fojut. - Fakt, latem przyszedł Tomasz Jodłowiec, ale zimą już odszedł. Zastąpił go Adam Kokoszka. Czyli mamy kolejne problemy ze zgraniem - twierdzi były pomocnik Śląska.

Zdaniem Prusika największym problemem mistrza Polski jest jednak brak skutecznego napastnika. Jego zdaniem, gdyby nie słaba gra w ofensywie, wrocławianie mieliby zdecydowanie więcej punktów. - Zawodnicy, którzy występują na tej pozycji w Śląsku nie strzelają bramek. Gra opiera się przede wszystkim na linii pomocy. Czasami bywa tak, że i oni nie dają rady - zauważa zdobywca Pucharu Polski z 1987 roku i dodaje: - Śląskowi po prostu brakuje dobrego napastnika. Liczby wskazują, że najwięcej wśród napastników strzelił Łukasz Gikiewicz. Trzy bramki. Wymowne.

Ekspert Polsatu Sport uważa, że mimo tych mankamentów, Śląsk jest w stanie wywalczyć sobie miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach. - Największą nadzieją jest tutaj kolektyw. Muszą zacząć lepiej grać, ale rok temu była podobna sytuacja. Słabiej zaczęli, a potem zdobyli mistrzostwo Polski. To bardzo doświadczona drużyna - podkreśla.

Wrocław.Sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>

Czy Śląsk zakwalifikuje się do europejskich pucharów?
Więcej o:
Komentarze (1)
Waldemar Prusik: Problemem Śląska jest brak dobrego napastnika
Zaloguj się
  • sir_fred

    Oceniono 1 raz 1

    Za czasów Prusika problem był dokładnie taki sam. Socha i Mikołajewicz też nie byli specjalnie bramkostrzelni. Trochę ratował sytuację Marciniak zanim się nie zapił.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX