Już wiemy dlaczego Eric Mouloungui grał słabo z Wisłą. Wszystko przez metkę [ZDJĘCIA]

Piłkarz Śląska Eric Mouloungui grał już w wielu klubach, ale najwyraźniej koszulki wrocławskiej ekipy bardzo mu się podobają. To pewnie dlatego Gabończyk początkowo nie chciał oderwać od nich nawet metki, a w meczu z Wisłą przez 20 minut grał tak, jakby dopiero przyniósł trykot ze sklepu.
Eric Mouloungui w meczu z Wisłą grał przez 53 minuty i mimo zwycięstwa był zdecydowanie najsłabszym piłkarzem Śląska. Powodów takiego stanu może być kilka: brak zgrania z zespołem, czy powrót do treningów po kontuzji. My znaleźliśmy jeszcze jeden, który mógł mieć wpływ na postawę Gabończyka w środowym spotkaniu. Były zawodnik Nicei od początku spotkania miał problemy z trykotem. Otóż piłkarz miał na sobie omentkowaną koszulkę, która ewidentnie przeszkadzała mu skoncentrować się wyłącznie na grze. Mouloungui częściej niż przy piłce, zirytowany drapał się po szyi. Na pomoc reprezentantowi Gabonu po 20 minutach ruszył Sebastian Mila, który "uwolnił" piłkarza z uwierających elementów na koszulce. Tym samym kapitan Śląska odwdzięczył się Mouloungiemu za asystę przy bramce w wygranym 2:1 meczu z Górnikiem.

Eric Mouloungui do Śląska trafił w ostatnich minutach zimowego okna transferowego. Zawodnik został wypożyczony z klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabski - Al-Wahda. W zespole mistrzów Polski wystąpił 4-krotnie. W przeszłości Mouloungui był zawodnikiem m. in. francuskich OGC Nice, RC Strasbourg. W reprezentacji Gabonu piłkarz rozegrał 34 spotkania, strzelając siedem bramek.