Legia chciała od Śląska więcej biletów na finał Pucharu Polski. Prezes dzwonił do Bońka i Dutkiewicza

PRZEGLĄD PRASY. "Legia z pomocą prezesa PZPN usiłowała wymóc na nas przyznanie aż 3 tys. biletów dla kibiców gości na pierwszy mecz finałowy Pucharu Polski we Wrocławiu" - czytamy w sobotnim "Przeglądzie Sportowym".
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Na początku oba kluby ustaliły, że jedni i drudzy przyznają gościom po 1,8 tys. wejściówek. Według "Przeglądu Sportowego" Legia usiłowała później zwiększyć swoją pulę. Na Śląsk najpierw naciskał prezes stołecznego klubu Bogusław Leśndoroski, ale nic nie wskórał i poprosił o pomoc prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który miał w tej sprawie osobiście dzwonić do prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza.

Legia swoją decyzję tłumaczy tym, że sektor gości na Stadionie Miejskim może pomieścić 3 tys. kibiców. Śląsk jednak by zmniejszyć koszty ochrony na obiekcie przed finałem Pucharu Polski, zgłosił imprezę na 35 tys. widzów. Zgodnie z przepisami goście mają prawo do 5 proc. biletów, czyli w tym przypadku dokładnie 1750 wejściówek.

- Ustaliliśmy na początku zasadę "bilety w stosunku 1:1" i tego się trzymamy. Legia dostanie nie 1,8 tys., ale 2 tys. biletów, bo organizujemy mecz dla minimalnie większej liczby widzów niż przy Łazienkowskiej - zaznacza prezes Śląska Piotr Waśniewski i podkreśla, że na pewno nie będzie dla niego tematu 3 tys. wejściówek dla sympatyków Legii.

Finał Pucharu Polski rozegrany zostanie w tym roku na zasadzie dwumeczu. Pierwsze spotkanie odbędzie się 2 maja we Wrocławiu, a drugie - 8 maja w Warszawie.

Kto wygra Puchar Polski?
Więcej o: