Kapitan Śląska: Na tym etapie ligi dla każdego liczą się tylko punkty. Piękną grę zostawmy Barcelonie

Śląsk pokonał we Wrocławiu Pogoń Szczecin 1:0 i wskoczył na ligowe podium. Bohaterem spotkania został Piotr Ćwielong, który zdobył zwycięską bramkę w 85. minucie meczu . - Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się wygrać dzisiejsze spotkanie. To ważne, aby szybko podnieść się po dwóch bolesnych porażkach z Zagłębiem i Legią - mówił po meczu kapitan mistrzów Polski Sebastian Mila.
Podopieczni Stanislava Levego po słabej grze pokonali 14. w tabeli Pogoń Szczecin 1:0. Zwycięską bramkę pod koniec spotkania po raz kolejny zdobył Piotr Ćwielong. Dla skrzydłowego Śląska było to siódme trafienie w tym sezonie. Po zwycięstwie nad "Portowcami" wrocławianie awansowali na ligowe podium, wyprzedzając Górnika Zabrze, który w ten weekend przegrał z ostatnim w tabeli GKS-em Bełchatów 0:2.

Ligowe zwycięstwo Śląska nad szczecińską drużyną skomentował kapitan mistrzów Polski Sebastian Mila: - Wchodzimy w taki etap ligowych rozgrywek, że najważniejsze są teraz punkty. Nie będziemy teraz na siłę grać ładnie, ale na pewno skutecznie, tak aby zdobywać jak najwięcej punktów. Można zauważyć, że nie tylko my, ale reszta drużyn w stawce ma aktualnie taki okres. Dla każdego liczą się punkty, a piękną grę zostawmy FC Barcelona - mówił.

W meczu z Pogonią trener wrocławian Stanislav Levy nieoczekiwanie postawił w ataku na Jakuba Więzika, dla którego był to ekstraklasowy debiut. Występ 22-latka po meczu ocenił Sebastian Mila: - Cieszy to, że miał możliwość gry. Pokazał się z pozytywnej strony. W każdym zespole jest potrzebna "świeża krew", więc dobrze, że i taka jest w naszym zespole. Mam nadzieję, że w przyszłości otrzyma kolejne szanse, bo zasługuje na to - przyznał.

Wybór Więzika do ataku nie był jedynym zaskoczeniem w meczu Śląska z Pogonią. Na pozycji defensywnego pomocnika czeski szkoleniowiec wystawił Marcina Kowalczyka, który w tym sezonie zazwyczaj grywał na środku obrony lub ewentualnie na jej boku. - Marcin dawno nie występował na tej pozycji. Pomocnik to specyficzna rola, do której trzeba mieć swego rodzaju przestrzenne predyspozycje do różnych zagrań. W meczu z Pogonią poradził sobie bardzo dobrze. To świetna wiadomość dla sztabu szkoleniowego mieć w drużynie tak uniwersalnego piłkarza - chwali kolegę z drużyny popularny "Roger".

W najbliższą środę wrocławianie rozegrają rewanżowe spotkanie o Puchar Polski z Legią w Warszawie. Pierwsze spotkanie na własnym stadionie Śląsk przegrał 0:2. Piłkarz dolnośląskiej drużyny zapytany o szanse mistrzów Polski na korzystny wynik przy Łazienkowskiej odpowiedział:

- Wygrywaliśmy już na Legii 2:0, a pamiętam, że mieliśmy wtedy bardzo dobrą okazję na jeszcze jedną bramkę. Wszyscy doskonale wiemy, że różnie w życiu się układa. Mam nadzieję, że w Warszawie będzie jeszcze nerwowo, a my nie powiedzieliśmy ostatniego słowa - zakończył Mila.