Prezes Legii Warszawa: Część kiboli Śląska stratowała ochronę i siłą wdarła się na stadion

Prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski twierdzi, że część kiboli Śląska z racami siłą wdarła się na stadion, tratując ochroniarzy. Podczas finału Pucharu Polski kibole rzucali race na boisko - PZPN zwołał nadzwyczajne posiedzenie Komisji Dyscyplinarnej, dotyczące wrocławskich kiboli.
Kibole Śląska po raz kolejny zachowywali się skandalicznie. W pierwszym meczu z Legią we Wrocławiu rzucali przed meczem petardy hukowe w stronę rozgrzewających się piłkarzy Legii i odpalali race. Podczas wczorajszego meczu wrocławscy kibole po raz kolejny odpalali zabronione race i rzucali nimi na murawę i do sektora kibiców Legii. Arbiter był zmuszony na krótko przerwać mecz.

- Zdaniem prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego część kibiców Śląska weszła na stadion z racami "na chama", tratując ochronę - napisał w portalu społecznościowym Twitter dziennikarz sport.pl Michał Pol.

Podczas dzisiejszego briefingu prezes stołecznego klubu przyznał, że nie wyobraża sobie, aby kibice Śląska zostali wpuszczeni na stadion przy Łazienkowskiej na mecz ostatniej kolejki. Wówczas Legioniści będą podejmowali Śląsk Wrocław. Leśnodorski chce, aby wrocławscy kibice mieli zakaz wejścia na stadion Legii przez najbliższe dwa lata.

Dzisiaj o godz. 14 zwołano nadzwyczajne posiedzenie Komisji Dyscyplinarnej, która zajmie się zachowaniem kibiców Śląska podczas wczorajszego meczu z Legią w Warszawie.



Więcej o: