Bramkarz Rafał Gikiewicz: Śląsk bez licencji na europejskie puchary? Jestem zaszokowany!

- To szokująca wiadomość zarówno dla kibiców Śląska jak i ludzi związanych z klubem. Naszym celem był awans do europejskich pucharów. Nie wiem, co teraz będzie - mówi zaskoczony bramkarz Śląska Rafał Gikiewicz.
Podczas dzisiejszej konferencji zorganizowanej przez Polski Związek Piłki Nożnej, Komisja ds. Licencji Klubowych ogłosiła, że Śląsk Wrocław jest w grupie klubów, które nie trzymały licencji na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Pozostałe drużyny to Ruch Chorzów, Widzew Łódź, Pogoń Szczecin, Wisła Kraków, GKS Bełchatów i Polonia Warszawa, która nie otrzymała też licencji na grę w ekstraklasie. Z kolei Podbeskidzie Bielsko - Biała, Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze zagrają w Europie, tylko nie na własnych stadionach.

Informacja Komisji ds. Licencji Klubowych wprowadziła niemałe zamieszanie m.in. wśród piłkarzy. Wyraźnie zdziwiony decyzją jest bramkarz Śląska Rafał Gikiewicz: - Jestem bardzo zaskoczony tą informacją. To cios zarówno dla kibiców jak i dla wszystkich ludzi związanych z klubem. Gramy po to, aby awansować do europejskich pucharów. To od dłuższego czasu nasz główny cel. Tymczasem co z tego, że awansujemy, jak grę na międzynarodowej arenie uniemożliwi nam komisja. Mam nadzieję, że to nie jest ostateczna decyzja. Dobrze, że jest jeszcze szansa na odwołanie się od tej decyzji - mówi bramkarz mistrzów Polski.

- To spory problem dla klubu, bo wszyscy doskonale wiemy, że gra w europejskich pucharach jest przede wszystkim magnesem dla nowych piłkarzy. Nie wiem, czy teraz tak łatwo przyjdzie Śląskowi pozyskiwanie nowych piłkarzy. Poza tym gra w Europie to okazja do pokazana się szerszej publiczności nie tylko dla klubu, ale i obecnych zawodników. Dla każdego z nas występy czy to w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, czy Ligi Europejskiej wyzwalają dodatkową motywację - przyznaje Rafał Gikiewicz.

Wrocławianie na odwołanie się od decyzji Komisji ds. Licencji Klubowych mają pięć dni.