Jest szansa dla Śląska na grę w Europie? Sachs: "Właściciele muszą szybko się porozumieć"

Co musi się stać, żeby Śląsk Wrocław otrzymał od PZPN licencję na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie? -Śląsk musi odzyskać płynność finansową, a poza tym jego właściciele muszą się porozumieć w sprawie finansowania klubu - mówi portalowi wroclaw.sport.pl Krzysztof Sachs - przewodniczący Komisji Licencji Klubowych PZPN.
Mistrzowie Polski w środę nie dostali licencji na grę w europejskich pucharach w sezonie 2013/14. Stało się tak z powodu niejasnej sytuacji finansowej i właścicielskiej wrocławskiego klubu. Od wielu miesięcy główni akcjonariusze, czyli gmina Wrocław i grupa Polsat, nie potrafią dojść do porozumienia w kwestii przekazywania pieniędzy na piłkarzy. Polsat nie robi tego od początku 2012 roku, a miasto systematycznie ratuje klub pożyczkami. Ostatniej udzieliła Śląskowi miejska spółka MPWiK zajmująca się wodociągami i kanalizacją. Wcześniej przedstawiciele gminy zwrócili się za to do klubu o zwrot 12 mln zł, które Śląsk dostał od nich w ramach pożyczki w zeszłym roku.

Obecna decyzja PZPN oznacza, że Śląsk nie zagra w Lidze Europy, nawet jeśli się do niej zakwalifikuje poprzez ekstraklasę lub jako finalista Pucharu Polski. Wrocławianie mają pięć dni na odwołanie, a ostateczna decyzja zapadnie prawdopodobnie 28 maja.

O to, co musi się stać, by Śląsk jednak mógł w Europie grać, zapytaliśmy Krzysztofa Sachsa - przewodniczącego Komisji Licencji Klubowych PZPN. W rozmowie z portalem wroclaw.sport.pl Sachs powiedział: - Klub musi przekonać Komisję Odwoławczą, że aktualny pat między akcjonariuszami oraz kroki prawne podjęte w celu odzyskania pożyczki przez miasto nie zagrażają jego istnieniu i normalnemu funkcjonowaniu. Śląsk musi po prostu odzyskać płynność finansową, bo wszyscy wiedzą, że od dłuższego czasu jest na jej granicy, a ratują go tylko doraźne pożyczki, których gmina Wrocław już zresztą dalej udzielać nie może - podkreślił przewodniczący, który dodawał: - Na dziś z przedstawionych przez klub dokumentów nie wynika bezpośrednio, że sytuacja na pewno się zmieni. Wszędzie jest bowiem zastrzeżenie, że wszystko będzie normalnie, jeśli właściciele dojdą do porozumienia. Na razie jednak takiego porozumienia od dawna nie ma. Jeśli zostanie zawarte szybko i będzie wspólna deklaracja o finansowaniu klubu, wówczas sytuacja wrocławian może się poprawić