Radny Wrocławia: Oby piłkarski Śląsk nie skończył tak jak koszykarski Śląsk Koelnera

Obawiam się, że piłkarski Śląsk może skończyć jak koszykarski Śląsk pana Koelnera, czyli upaść - mówi Leszek Cybulski, niezależny radny Wrocławia
- W styczniu tego roku zapytałem władze miasta, czy istnieje niebezpieczeństwo, że Śląsk nie otrzyma licencji na grę w lidze i europejskich pucharach - wspomina Leszek Cybulski . - Otrzymałem wówczas zapewnienie, że nie ma takiej możliwości. Okazało się inaczej. Śląsk ma kilka dni na odwołanie, ale w tym czasie nie rozwiąże się główny problem - brak pieniędzy na działalność.

Obawiam się, że piłkarski Śląsk może skończyć jak koszykarski Śląsk pana Koelnera, czyli upaść. By tego uniknąć, konieczne są ostre cięcia. Miasto powinno odkupić klub od pana Solorza i podpisać list intencyjny w sprawie rozliczeń za nakłady poniesione przez Solorza na terenie działki obok stadionu. Po odkupieniu klubu trzeba jak najszybciej znaleźć inwestora, który przejmie ciężar utrzymywania zespołu. Uważam też, że należy połączyć Śląsk ze spółką Wrocław 2012, która zarządza stadionem. Dziś miasto dokłada do obydwu spółek. I dobrze byłoby znaleźć świetnego menedżera, który zacznie porządnie zarządzać taką połączoną spółką - kończy Leszek Cybulski.