FC Vaduz, HB Torshavn, czy FC Differdange 03: Kto rywalem Śląska w Lidze Europy?

Piłkarze Śląska walkę o fazę grupową Ligi Europy rozpoczną 18 lipca od II rundy kwalifikacyjnej. Swojego pierwszego rywala wrocławianie poznają 24 czerwca podczas losowania w szwajcarskim Nyonie.
Wrocławianie przygotowania do nowego sezonu rozpoczną 19 czerwca. Pięć dni później dowiedzą się, z kim zagrają na początku rywalizacji o Ligę Europy. Śląsk rozpocznie rywalizację od II rundy i będzie drużyną rozstawioną. To efekt występów w europejskich pucharach w ostatnich dwóch latach, podczas których wrocławianie kończyli rywalizacje na etapie IV rundy.

Dzięki rozstawieniu w II rundzie Śląsk trafi więc na zespół teoretycznie słabszy. Podopieczni Stanislava Levego mogą wylosować drużyny pokroju: FC Vaduz z Lichtensteinu, HB Torshavn z Wysp Owczych czy przedstawicieli Luksemburga: Football 1991 Dudelange lub FC Differdange 03.

Mając jednak nieco mniej szczęścia, Śląsk może też trafić np. na 4. drużynę rumuńskiej ekstraklasy - Astrę Ploiesti, finalistę Pucharu Szkocji Hibernian czy zeszłorocznego rywala z Czarnogóry - Budućnost Podgoricę.

Prawdziwym nieszczęściem dla wrocławian będzie wylosowanie klubu z bardzo dalekiego kraju. Zakładając pechowy scenariusz, Śląsk może wylosować np. armeński Pjunik Erewan, islandzkie Breidablik UBK, KR Reykjavik czy azerskie Inter Baku lub Xezer Lenkoran, z którego bliżej niż do Europy jest do Iranu. Podróż do każdego z tych miejsc wiąże się z pokonaniem sporych odległości, sięgających nawet 2800 km, generuje wysokie koszty transportu, a dodatkowo rywale nie są zbyt rozpoznawalni.

- Na początku lepiej wylosować słabszy zespół, ale taki, który nie będzie wymagał dalekiej podróży. Pamiętam, jak parę lat temu Lech Poznań miał pecha i trafił na drużyny z Kazachstanu i Azerbejdżanu. Podróż do Azji wiąże się z ogromnymi kosztami. Poza tym na grę piłkarzy wpływają również tamtejsze zmiany klimatyczne - ostrzega Dariusz Sztylka, były zawodnik Śląska.

Na silnych rywali można już natomiast trafić w III rundzie, zakładając oczywiście, że Śląsk pokona pierwszego rywala i do kolejnego etapu awansuje. Wówczas wrocławianie nie będą już rozstawieni. Mogą więc trafić na rywali dużo od siebie silniejszych. Do takich z pewnością należą: zwycięzca Pucharu Ligi Angielskiej Swansea City, finalista Pucharu Niemiec VfB Stuttgart czy piąta drużyna włoskiej Serie A Udinese Calcio.

Rywalizację o fazę grupową do LE zakończy IV runda, do której dołączą takie piłkarskie tuzy jak m.in. Tottenham Hotspur, Dynamo Kijów, Braga, Besiktas i AC Fiorentina oraz drużyny, które odpadły w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Mistrzów.

Z Polski poza Śląskiem w Lidze Europy rywalizować będą również Lech Poznań i Piast Gliwice. Wszystkie polskie drużyny przygodę z europejskimi pucharach rozpoczną od II rundy. Rozstawiony we wszystkich etapach rywalizacji będzie tylko zespół z Poznania, gliwiczanie natomiast w walce o Ligę Europy będą drużyną nierozstawioną. Kluby z tego samego kraju nie mogą toczyć bezpośredniego pojedynku.

Szkoleniowiec Śląska Stanislav Levy szczerze wyznał: - Chciałbym takiego rywala, żebyśmy przeszli do kolejnej rundy Ligi Europy.

Śląsk zmagania w Lidze Europy rozpocznie 18 lipca. Tydzień później odbędzie się rewanż. W przypadku zwycięstwa wrocławian III runda kwalifikacyjna odbędzie się 1 sierpnia, a spotkanie rewanżowe 8 sierpnia.

Rywale Śląska w III rundzie LE

VfB Stuttgart (Niemcy), Rubin Kazań (Rosja), Sevilla (Hiszpania), Standard Liege (Belgia), Udinese (Włochy), Club Brugge (Belgia), Hapoel Tel-Awiw (Izrael), Sparta Praga (Czechy), AS Saint-Etienne (Francja), Trabzonspor (Turcja), Aalborg (Dania), Anorthosis Famagusta (Cypr), Rosenborg Trondheim (Norwegia), FC Zurich (Szwajcaria), Swansea City (Walia), MSK Żilina (Słowacja), Bursapsor (Turcja), FC Utrecht (Holandia), Maccabi Hajfa (Izrael), Rapid Wiedeń (Austria), Metalurh Donieck (Ukraina), Lewski Sofia (Bułgaria), Estoril-Praia (Portugalia), Sturm Graz (Austria), Omonia Nikozja (Cypr), Czernomorec Odessa (Ukraina), Vitesse (Holandia), Debreceni VSC (Węgry)