Sport.pl

Czy miliarder Zygmunt Solorz rzeczywiście chce przejąć Śląsk, czy sprytnie wycofać się z futbolu?

Czy miliarder Zygmunt Solorz rzeczywiście chce wykupić piłkarski Śląsk? Czy wręcz przeciwnie - planuje inteligentnie wycofać się z futbolowego biznesu, a całą winę za fiasko przedsięwzięcia zrzuci na władze Wrocławia?
Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco! >>

Przyszłość piłkarskiego Śląska nadal jest wielką niewiadomą. Zygmunt Solorz oraz prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz od kilku tygodni rozmawiają o tym, jak klub ma być finansowany. I nadal nic nie wiadomo.

Solorz chce mieć cały Śląsk

Przez wiele miesięcy Solorz twierdził, że nie będzie wykładał pieniędzy na drużynę, i był gotowy sprzedać swoje akcje w spółce. Nagle, trochę niespodziewanie zmienił zdanie. Biznesmen wyraził chęć przejęcia całego Śląska.

Ale postawił pewne warunki. Miliarder zawsze w każdym przedsięwzięciu musi widzieć biznes i nie inwestuje w coś, do czego trzeba tylko dokładać. Dlatego wykupienie klubu piłkarskiego wiązał z interesem zapewniającym mu zysk.



Stadion i hala dla biznesmena

Solorz planuje przejąć działkę obok Stadionu Miejskiego. Zamierza tam postawić halę widowiskowo-sportową na prawie 20 tys. widzów. Należąca do biznesmena telewizja Polsat często transmituje gale sztuk walk i stacja miałaby własny obiekt, w którym mogłaby organizować takie imprezy czy koncerty muzyczne.

Działka dwukrotnie była wystawiona na przetarg za 80 mln zł. Nie zgłosił się nikt. Teraz ratusz obniżył cenę do 68 mln. Jednak to nadal astronomiczna cena, której właściciel Polsatu nie akceptuje. Poza tym biznesmen zaznacza, że najpierw chce odzyskać pieniądze, który zainwestował w prace przygotowawcze na tej działce. Planowano, że powstanie tam galeria handlowa, ale pomysł upadł. Roboty na gruncie szef Polsatu wycenia na blisko 20 mln zł.

Drugi warunek Solorza dotyczy przejęcia w zarządzanie Stadionu Miejskiego. Śląsk wynajmuje obiekt na mecze od miejskiej spółki Wrocław 2012. Od początku gry wrocławskiej drużyny na obiekcie osoby związane z Solorzem miały zastrzeżenia do tego rozwiązania. Największe dotyczyły tego, że to Wrocław 2012 sprzedaje ekskluzywne, najdroższe loże na mecze Śląska, a klub nie otrzymuje z tego żadnych pieniędzy.

Poza tym w czasie meczów część zysków z cateringu - na przykład ze sprzedaży piwa - nie trafia do Śląska. Bo tak sporządzone są umowy zawarte przez operatora obiektu.

Szczegóły planów miliardera wobec wrocławskiego klubu opisaliśmy pod koniec maja w tekście "Solorz bierze Śląsk?".

Zaskoczone władze Wrocławia

Teraz Józef Birka, najbliższy współpracownik Solorza, stawia sprawę jasno.

- Możliwości są dwie: albo bierzemy całą spółkę, albo wychodzimy z klubu - jednoznacznie wypowiedział się w środowym "Przeglądzie Sportowym" Birka.

Stanowczość tej wypowiedzi zaskoczyła przedstawicieli władz Wrocławia.

- 21 maja doszło do jednego spotkania prezydenta Dutkiewicza z panem Solorzem, podczas którego ogólnie rozmawiano o możliwości wykupienia klubu przez biznesmena, o ewentualnej inwestycji na działce obok stadionu czy formie zarządzania stadionem. Wiem, o czym dyskutowano, gdyż byłem uczestnikiem rozmowy - podkreśla Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta i członek radny nadzorczej Śląska. - Teraz kategoryczną wypowiedzią pana Birki jestem zdziwiony. Przecież od spotkania właścicieli nic się nie wydarzyło, co mogłoby stawiać sprawę na ostrzu noża. Jeśli pan Solorz chce budować halę sportową, niech stanie do ogłoszonego przetargu na działkę. Jeżeli chce być operatorem stadionu, to też niech złoży konkretną ofertę - zaznacza Patalas.

Solorz chce się wycofać?

W teoretycznych założeniach Solorza stadion i teren wokół obiektu mają się stać centrum rozrywkowo-sportowym. Ale czy to rzeczywiście realne? Czy taka inwestycja przyniesie zysk i jeszcze utrzyma Śląsk?

- Koszty utrzymania stadionu są ogromne - zaznacza nasz rozmówca z wrocławskiego ratusza, proszący o anonimowość. - To miliony złotych opłat za prąd, ogrzewanie, utrzymanie obiektu. Nie wierzę, aby Solorz tak deficytowy obiekt chciał brać na siebie. W Poznaniu Lech przejął stadion od miasta i ma z tym same problemy. Podobnie jest z utrzymaniem hal widowiskowych w Polsce. Koszty są ogromne, a zysków prawie wcale - podkreśla.

Utrzymanie stadion we Wrocławiu w 2013 roku przyniesie około 19 mln zł strat. Poza tym miasto co roku spłaca 47 mln zł kredytu zaciągniętego na wybudowanie obiektu. Kredyt będzie spłacać przez 20 lat. W sumie rocznie władze Wrocławia dopłacają do stadionu prawie 70 mln zł.

- Postawienie sprawy na zasadzie "bierzemy cały Śląsk albo wychodzimy" to dla mnie sygnał, że Solorz będzie się chciał z twarzą wycofać ze Śląska. Powie, że miasto nie spełniło jego warunków, więc on rezygnuje z inwestowania w klub - twierdzi nasz rozmówca z ratusza.

Miliony na transfery

Na razie sytuacja finansowa klubu jest stabilna. Śląsk zalega piłkarzom tylko z wypłatą jednej pensji. Wkrótce otrzyma pokaźny zastrzyk gotówki - wpłynie transza z Canal+ z tytułu sprzedaży praw telewizyjnych, powiększona o premię za zajęcie trzeciego miejsca w ekstraklasie. Poza tym Śląsk otrzyma kolejną ratę od swojego głównego sponsora - firmy Tauron. W sumie klub dostanie około 6 mln zł.

Ale pieniądze są potrzebne już teraz.

Patalas: - Pan Solorz podczas spotkania z prezydentem zadeklarował, że bez względu na nasze wzajemne rozliczenia przeleje Śląskowi kilka milionów złotych. Sam mówił, że przed grą w Lidze Europy konieczne są transfery, aby wzmocnić drużynę. Potrzebne są także środki na przygotowania do sezonu, na obozy treningowe. My w tym roku daliśmy już 6 mln, a MPWiK pożyczyło klubowi 4 mln. Teraz pieniądze miał wyłożyć pan Solorz. A wciąż ich nie ma. Musimy wreszcie wiedzieć, co będzie dalej, co pan Solorz zamierza - zastanawia się sekretarz miasta.

Trzy scenariusze

Nie wiadomo, kiedy i czym zakończą się negocjacje miasta i Zygmunta Solorza w sprawie Śląska. Każdy wariant jest możliwy - zarówno całkowite przejecie klubu przez miliardera, jak i jego definitywne wycofanie się z piłkarskiej spółki.

Realny jest także wariant trzeci, testowany obecnie. Biznesmen nadal pozostaje większościowym udziałowcem Śląska i nie przekazuje pieniędzy na klub, a drużyna utrzymywana jest z miejskich pieniędzy.

Jest tylko pewien problem. Miasto, przelewając miliony Śląskowi, księguje je jako pieniądze przekazywane na promocję Wrocławia. Od tego trzeba zapłacić podatek VAT. Z 6 mln, jakie klub dostał z ratusza, aż 1,5 mln trzeba było zwrócić urzędowi skarbowemu.

Patalas: - Na wszelki wypadek w urzędzie myślimy nad takim rozwiązaniem, aby nadal finansować Śląsk, ale nie płacić aż takiego podatku.

Wrocław.sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas! >>

Więcej o:
Komentarze (26)
Czy miliarder Zygmunt Solorz rzeczywiście chce przejąć Śląsk, czy sprytnie wycofać się z futbolu?
Zaloguj się
  • przemo1033

    Oceniono 72 razy 44

    Moim zdaniem Solorzowi chodzi tylko o 20 mln które utopił w działkę. Na klubie mu nie zależy, bo to widać jak ktoś lubi piłkę nożna np. Wojciechowski. Dla Solorza liczy się zysk, a piłka nie jest zyskowna, a zanim zacznie być trzeba nakładów. Solorz nie jest zainteresowany marnowaniem swoich pieniędzy. Nie jest również zainteresowany również stadionem bo to koszty. Solorzowi chodzi raczej o działkę i to tanio. Moim zadaniem jest w stanie zbudować tam halę lub jakiś ośrodek z halą po to by organizować gale, a nawet koncert, bo hala jest mniejsza niż stadion i można ją zapełnić. Natomiast utrzymywanie klubu przez miasto to skandal, tym bardzie że ten klub przegrał z Legią 5:0, to już jest antyreklama Wrocławia. Oczywiście kibol tego nie zrozumie, nawet jak dzieci będą chodzić głodne po ulicach to Śląsk jest najważniejszy. Tym czasem Dudi u normalnych mieszkańców tego miast ma coraz bardziej przej..... chyba lepiej jednak sprzedać Solorzowi akcje. Natomiast co do działki i zarządu to niech Solorz staje do przetargów-nie ma nic za darmo

  • ex-con

    Oceniono 36 razy 20

    A oddajcie Solorzowi tę działkę w cholerę! Jest warta 68 mln, czyli tyle, ile 3,5 roku utrzymania stadionu. Jak chce go utrzymywać, to miastu za 4 lata zostanie w budżecie 20 mln złotych więcej. I wszyscy będą szczęśliwi :)

  • kdomag

    Oceniono 31 razy 17

    P. Krok ju z pokazał, że nie warto mu ufać, jest twardy i nie ma skrupułów, bezkompromisowo chodzi mu tylko o kasę i kreowanie własnych idei, jak ostatnio wspomniał o zmianie mentalności pracowników polkomtela.
    Jednak jeśli p. Dutkiewicz nie ma innej alternatywy, choćby w planowanym mariażu z firmą Toshiba, czy Quatar Investment, to trzeba!!! sprzedać Śląsk, zapisując w umowie, że Śląsk nie może upaść, tak jak to miało miejsce w koszykówce...!!!! Jeśli pp. Krok i Grzesio faktycznie mają plany żeby zarabiać to niech próbują, może faktycznie coś z tego wyjdzie, koszykarski Śląsk grał z powodzeniem w Europie i gdyby nie polityka Grzesio nadal sprawowałby nadzór i byłoby dobrze... ale to już przeszłość. W piłce kopanej jest o wiele więcej kasy a więc i więcej do przytulenia do siebie....!!!! p. prezydencie liczę na pańskie względy i "urok osobisty" wykreowany wśród biznesu we Wrocławiu, a jeśli Pan nie da rady to, sprzedaj Pan Śląsk, i niech wiadra pomyj od lewaków, wypowiadających się na forum, od tej pory spadają na pp. Grzesia i Kroka...
    Życzę powodzenie, słusznej decyzji i wygranych kolejnych wyborów.... bo we Wrocławiu nie ma Pan następców

  • gregory433

    Oceniono 25 razy 9

    "Miliarder zawsze w każdym przedsięwzięciu musi widzieć biznes i nie inwestuje w coś, do czego trzeba tylko dokładać."

    Zawsze musi widzieć biznes? A Abramowicz,Glazer,Kroenke,szejkowie Arabscy i wielu innych czy oni zarabiają na swoich klubach czy tylko dokładają a są ich właścicielami bo kochają piłkę i to jest ich hobby a na hobby wydaje się zarobione pieniądze a nie zarabia na nim.

  • com.pl767

    Oceniono 12 razy 8

    hehe hehe a POLKOMTEL ma 7,95 mld zł zadłużenia

  • godbac51

    Oceniono 7 razy 7

    Wiadomo bylo, ze Solorzowi nie chodzi o klub tylko o grunty i przywileje.

    Solorz po bandycku chce zgarnac grunty wycenione na 68 mln zlotych i STADION (!) wybudowany za pieniadze podatnikow czyli NASZE PIENIADZE (!). Solorz do zdobycia gruntow i stadionu urzywa zwyklego szantazu, czyli albo dajecie mi stadion i grunty za szmieszne pieniadze albo dalej robie pat w klubie i wstrzymuje rozwoj Slaska na kolejne lata a co za tym idzie zmuszam podatnikow czyli Wroclawian do wydawania pieniedzy na klub ktory i tak nie bedzie mial jak funkcjonowac.

    Takich pseudo biznesmeno (bo po prawdzie Solorz jest zwyklym gnojkiem zachowujacym sie jak jakis mafiozo) powinno sie wsadzac za kraty a nie sprzedawac im wlasnosc miasta po smiesznie zanizonej cenie!

  • hektor51

    Oceniono 21 razy 7

    Debilny poziom dziennikarstwa. Jak można raty kredytu uznać za "dopłacanie do interesu". Poza tym zawsze jest to obowiązek inwestora (czyli miasta) a nie operatora stadionu. Jak można oczekiwać od Solorza że będzie spłacał raty za miasto, to jest chore dziennikarstwo.

  • cancro

    Oceniono 66 razy 6

    Czy ktoś jeszcze pamięta zapewnienia, jakiego to skoku cywilizacyjnego doświadczy Wrocław dzięki Euro? I co? Trzy lata napinki i trzy liche mecze. Długi będą spłacać nasze dzieci! Oddać ten cały badziew komukolwiek, kto tylko będzie chciał, a najlepiej zburzyć. Naprawdę będzie taniej!

  • wojtas71

    Oceniono 7 razy 3

    Pogratulować tylko Dutkiewicz, spartaczyles to jak młody leszcz, za takie walki powinno grozić więzienie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX