Sport.pl

Trener Stanislav Levy: Musimy się jeszcze wzmocnić, czeka nas ciężka przeprawa w lidze i europejskich pucharach

- Jeżeli nie będzie dalszych wzmocnień, to czeka nas ciężki sezon, a walka w europejskich rozgrywkach będzie bardzo trudna. Przecież odeszło od nas dziewięciu zawodników. Jak dotąd przyszło pięciu, więc przydałoby się jeszcze czterech graczy - mówi trener Śląska Stanislav Levy na łamach ?Sportu?.
Dzisiaj podopieczni Stanislava Levego wyjechali na 10-dniowe zgrupowanie do Austrii. W gronie piłkarzy, którzy znaleźli się 25-osobowej kadrze byli m.in. piłkarze występujący wcześniej wyłącznie w drużynie Młodej Ekstraklasy: bramkarz Jakub Wrąbel, obrońcy Kamil Dankowski, pomocnicy Paweł Uliczny i Robert Menzel oraz napastnik Marcin Przybylski. W autokarze do austriackiego Ampflwang znalazło się również miejsce dla Hiszpana Adria Granella, który nadal będzie obserwowany przez sztab trenerski wrocławian.

Czeski szkoleniowiec Śląska nie ukrywa, że zespół potrzebuje wzmocnień, dlatego postanowił dokładniej przyjrzeć się filigranowemu skrzydłowemu z Półwyspu Iberyjskiego. Trener Levy ma również nadzieję, że wkrótce zespół wzmocni jeszcze kilku piłkarzy, bowiem niedawno dolnośląską drużynę opuściło aż siedmiu zawodników. Jednym z nich jest obrońca Marcin Kowalczyk, który zdaniem szefów wrocławskiego klubu nadal jest piłkarzem Śląska. 28-latek mimo wcześniejszych próśb nie stawił się jednak na dzisiejszej zbiórce przed wyjazdem do obóz. Pojechał do na zgrupowanie do Austrii, ale ze swoją nową drużyną - rosyjską Wołgą Niżny Nowogród

- Bardzo chciałbym, aby Kowalczyk był z nami. Marcin jest zawodnikiem, który może grać na trzech pozycjach i będzie nam go brakowało. Ale decyzja nie jest w moich rękach. To zawodnik podstawowego składu, więc cieszyłbym się, gdyby dalej był tutaj - komentuje skomplikowaną sytuację defensora trener Levy w rozmowie ze "Sportem".

Pierwszy mecz o punkty piłkarze Śląska rozegrają już 18 lipca. Wówczas wrocławianie zmierzą się w pierwszym spotkaniu II rundy kwalifikacyjnej do Ligi Europy. Ich rywalem będzie zespół z Czarnogóry FK Rudar lub ormiańska FC Mika. Sztab trenerski byłych mistrzów Polski planuje zobaczyć na żywo oba spotkania.- Chcemy obejrzeć wszystkoe mecze naszych rywali i najprawdopodobniej na każdy z nich pojadą dwie osoby. Na pewno będzie wśród nich Łukasz Czajka, który z Wiednia poleci do Czarnogóry - mówi Czech.

Zapytany o to, który rywal byłby korzystniejszy dla jego podopiecznych nie potrafił jednoznacznie wskazać. Obie drużyny nie wydają się być łatwym przeciwnikiem. Jak słusznie zauważył trener Levy kilka tygodni temu Ormianie pokonali w Kopenhadze Danię 4:0, zatem ten wynik świadczy o poprawie poziomu tamtejszego futbolu. Z drugiej jednak strony mecze w Czarnogórze należą do jednych z najtrudniejszych, o czym rok temu przekonali się wrocławscy piłkarze w starciu z tamtejszą Buducnostą w Podgoricy.

Więcej o:
Komentarze (4)
Trener Stanislav Levy: Musimy się jeszcze wzmocnić, czeka nas ciężka przeprawa w lidze i europejskich pucharach
Zaloguj się
  • bood

    Oceniono 13 razy 7

    Panie Levy
    zawodników z młodej ekstraklasy proszę wziąć do składu
    co to znaczy potrzebujemy wzmocnień?
    17 letnie dziewczyny zdobyły tytuł mistrzyń europy - i co łyso? trzeba dać szansę, zaufać, wpoić wiarę w zwycięstwo , nauczyć gry w piłkę,
    łatwo kupić 1000 Neimarów i sukces gwarantowany
    a kim Pan jest - TRENEREM - ktoś kto powinien zrobić z nikogo piłkarza....
    7 odeszło ale kto - ci co nie grali - osłabienie? jakie?
    jedynie cwielong i kowalczyk ale ...czy ABY napewno to byli super gracze? juz ich zastąpiłeś ,..,, plaku to Twój wybór , na miejsce drugiego...holota i Dudu, i jeszcze za gikiego ( drewno biegające) masz portugalczyka,,,, więc zakasaj rękawy i do roboty....
    młodzi też chcą grać
    daj im szansę...

  • rams12

    Oceniono 13 razy 7

    O niedobrze, już zaczyna się Levy asekurować, już napomina o ciężkim sezonie itp. Odszedł jeden ważny zawodnik z ofensywy, ale już kilku doszło. Poza tym te 9 zawodników co odeszło to Elsner którego skreślił i wystawiał w końcówkach meczów aby wmówić fanom że jest bez formy, Gikiewicz czyli nie najlepszy napastnik, Voskamp, Diaz, piłkarze ostatnio nie przydatni, a nawet bramkarz Żukowski, więc gadanie o 9 zawodnikach to przekłamanie, które ma posłużyć do usprawiedliwiania się. Jeżeli trener tak mówi to już sygnał niepokojący, że będzie bronił stanowiska a nie parł do przodu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX