Piłkarze Śląska Wrocław trenują w Austrii. "Pogoda jak w Turcji"

Piłkarze Śląska mają za sobą pierwszy trening podczas obozu przygotowawczego w Austrii. W porannych zajęciach wzięli udział wszyscy zawodnicy, którzy pojechali na zgrupowanie, w tym kontuzjowany ostatnio Rafał Gikiewicz.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Do Ampflwang brązowi medaliści T-Mobile Ekstraklasy przyjechali wczoraj późnym popołudniem. Pierwszy trening piłkarze Śląska odbyli dzisiaj o godz. 10. Zajęcia nie były zbyt długie, ale za to bardzo intensywne, do czego zresztą trener Stanislav Levy zdążył już przyzwyczaić swoich podopiecznych.

Trening rozpoczął się od rozgrzewki, następnie szkoleniowcy przygotowali dla zawodników ćwiczenia motoryczne w formie treningu stacyjnego. Piłkarze podzieleni na trzyosobowe grupy po kolei wykonywali odpowiednie ćwiczenia, m.in. bieg między pachołkami, wyskoki do rzuconej w górę piłki czy przeskoki nad płotkami.

Po każdej pełnej serii trenerzy zarządzali przerwę na uzupełnienie płynów. Od rana w Austrii jest bowiem bardzo ciepło i intensywne zajęcia dały się zawodnikom mocno we znaki. - Pogoda chyba taka sama jak w Turcji - żartowali piłkarze.

Po treningu zawodnicy przenieśli się na drugie boisko, gdzie rozciągali się po okiem II trenera Pawła Barylskiego. Z kolei Stanislav Levy wspólnie z fizjoterapeutą Dawidem Gołąbkiem urządzili między sobą konkurs rzutów karnych. Wygrał czeski szkoleniowiec, który wykorzystał wszystkie swoje próby, a ponadto obronił jedną jedenastkę.

Po zajęciach zespół wrócił do hotelu. O godz. 13 piłkarze zjedzą obiad, a trzy godziny później wybiegną na kolejny trening.

Więcej o: