Stanislav Levy: Jak Śląsk ma konkurować z Legią czy Lechem, nie mając tak silnej kadry jak oni?

PRZEGLĄD PRASY. - Sezon będzie długi i jak zabraknie wzmocnień, możemy mieć duże problemy - mówi w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? trener Śląska Wrocław Stanislav Levy.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

W czwartek piłkarze Śląska wrócili do Wrocławia ze zgrupowania w austriackim Ampflwang, które zakończyło cztery tygodnie przygotowań. Trener Levy na łamach "Przeglądu Sportowego" przyznał, że jest zadowolony z pracy, jaką wykonał zespół w ostatnich kilkunastu dniach, czego efektem były chociażby wygrane 3:2 z Terekiem Grozny i 2:0 z Admirą Wacker Modling.

55-szkoleniowiec ma jednak także powody do zmartwienia. Czech nie ukrywa, że liczył na to, że w letnim okienku transferowym uda się pozyskać więcej graczy. Śląsk w ostatnich tygodniach pozyskał co prawda Marco Paixao, Sebino Plaku, Dudu Paraibę i Tomasza Hołotę, ale wcześniej stracił kilku wartościowych graczy, którzy w ostatnich miesiącach stanowili o sile zespołu.

- Brakuje nam przynajmniej dwóch piłkarzy, którzy zastąpiliby mogących grać na kilku pozycjach Marcina Kowalczyka i Piotra Ćwielonga. Zresztą strat było więcej, bo w ostatniej chwili przed wyjazdem na obóz Łukasz Gikiewicz zdecydował się odejść z klubu. Prawda jest taka, że jeżeli w nowym sezonie znów chcemy walczyć o udział w europejskich pucharach, musi do nas przyjść tych dwóch nowych zawodników, a optymalnie byłoby pozyskać czterech. Wtedy po pierwsze byłaby większa konkurencja w zespole, po drugie bylibyśmy przygotowani na dłuższy sezon, bo przecież w ekstraklasie czeka nas więcej meczów - mówi Levy.

Trener Levy przyznał, że miał na oku kilku zawodników, których obserwował, jak np. reprezentanta Czech Milana Petrzelę, ale byli oni poza zasięgiem finansowym klubu. Czech nie wykluczył jednak, że przed startem ligi ktoś jeszcze dołączy do zespołu. Priorytetem w tej chwili jest ściągnięcie środkowego obrońcy, po tym jak kontuzji eliminującej z gry nawet na kilka miesięcy doznał Rafał Grodzicki. Poza tym sprawdzany ostatnio na tej pozycji Przemysław Kaźmierczak, lepiej czuje się jako defensywny pomocnik, a Marek Wasiluk od dłuższego czasu jest głębokim rezerwowym i nie gwarantuje wysokiego poziomu.

- Sezon będzie długi i jak zabraknie wzmocnień, możemy mieć duże problemy - uważa trener Śląska, który nie chce złożyć deklaracji odnośnie celów, o jakie będzie grała jego drużyna w nadchodzącym sezonie. - O miejscu w tabeli nie ma co mówić. Ale powiem tak: pojechałem zobaczyć mecz Legii Warszawa ze Spartą Praga (0:1) i ona ma w kadrze ze trzydziestu piłkarzy, z których każdy załapałby się może i do podstawowego składu innych klubów ekstraklasy. Jak w tej chwili możemy konkurować z Legią czy Lechem, nie mając tak silnej kadry jak oni? - zauważa Levy.

Wrocław.Sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>

Gdzie Śląsk potrzebuje wzmocnień?