Belgijska prasa przed rewanżem: "Koszmar Club Brugge nazywa się Waldemar Sobota"

Przed rewanżem Śląska z Club Brugge Belgowie najbardziej we wrocławskim zespole obawiają się jednego piłkarza. "Koszmar Club Brugge: Waldemar Sobota" - wymownie tytułuje tamtejszy dziennik "Het Nieuwsblad" artykuł poświęcony dzisiejszemu meczowi i sylwetce skrzydłowego dolnoślązaków.
Relację z meczu z Club Brugge - Śląsk możesz śledzić na naszym Facebooku >>

Jak niebezpiecznym piłkarzem jest Waldemar Sobota, Belgowie przekonali się w pierwszym starciu we Wrocławiu. Skrzydłowy Śląska bez trudu ogrywał wówczas Laurensa De Bocka, czyli zdaniem tamtejszych piłkarskich ekspertów jednego z najlepiej zapowiadających się belgijskich defensorów młodego pokolenia. Sobota oprócz efektownych rajdów miał również kilka okazji, żeby wpisać się na listę strzelców. Ostatecznie zrobił to jednak Sebino Plaku, dając zwycięstwo wrocławianom i stawiając ich w roli faworyta przed dzisiejszym rewanżem.

Jeden z belgijskich dzienników "Het Nieuwsblad" przed dzisiejszym rewanżem w Brugii przybliża sylwetkę Soboty i przestrzega podopiecznych Juana Carlosa Garrido przed jego umiejętnościami. Belgijscy dziennikarze wspominają m.in. jego debiut w reprezentacji Polski w meczu z Bośnią i Hercegowiną, w którym dynamiczny skrzydłowy zdobył zwycięską bramkę.

Co ciekawe, w gazecie możemy również przeczytać o przygotowaniach do wspólnego oglądania dzisiejszego meczu w pewnym barze - "Zgoda u Gredy", znajdującym się w rodzinnej wiosce piłkarza Śląska. Schodnia to niewielka wieś w województwie opolskim, w której mieszka nieco ponad 800 osób. Belgowie donoszą, że miejscowi kibice Soboty na czele z jego rodziną śledzili już w tym miejscu ponad sto meczów z jego udziałem.

Belgijscy dziennikarze zastanawiają się również, jak długo Sobota będzie grał w barwach Śląska. Jego kontrakt z wrocławskim klubem obowiązuje jeszcze tylko przez rok. "Het Nieuwsblad" informuje o zainteresowaniu Polakiem ze strony niemieckiej Herthy Berlin i rosyjskiego Lokomotiwu Moskwa.

W belgijskiej prasie możemy również przeczytać kilka słów o kapitanie wrocławskiej drużyny Sebastianie Mili, który zdaniem tamtejszych dziennikarzy sportowych jest bardzo dobrym rozgrywającym, potrafiącym podać piłkę z niezwykłą precyzją.

Dzisiejsze rewanżowe spotkanie Śląska z Club Brugge na Jan Breydel Stadium w Brugii rozpocznie się o godz. 20.45.

Wrocław.Sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>

Kto wygra mecz?