Prasa po wyeliminowaniu Club Brugge: "Śląsk w niebie"

Piątkowe gazety rozpływają się nad grą Śląska Wrocław, który zremisował na wyjeździe z Club Brugge 3:3 i po zwycięstwie u siebie sensacyjnie awansował do IV rundy kwalifikacji Ligi Europy.
Gazeta Wyborcza: "Europejski Śląsk"

To była magiczna noc. Wrocławianie zremisowali w Brugii 3:3, sensacyjnie wyeliminowali Belgów i w nagrodę powalczą o fazę grupową Ligi Europejskiej. Śląsk, który pierwszy mecz wygrał 1:0, wyrzucił z rozgrywek trzeci zespół ligi belgijskiej - silniejszej od ekstraklasy - który w ostatnich pięciu latach grał w fazie grupowej LE. Zresztą nie chodzi tylko o to, że Śląsk wyeliminował rywali silniejszych, bogatszych i bardziej renomowanych. Chodzi o to, że wygrał zasłużenie, w jego grze nie było przypadku, tylko powtarzalność.

Przegląd Sportowy: "Śląsk w niebie, Lech w piekle"

Piłkarze z Wrocławia udowodnili, że mecz sprzed tygodnia nie był dziełem przypadku. Awans wywalczyli w wielkim stylu. Każdy, kto twierdził, że Śląsk nie będzie w stanie powtórzyć meczu sprzed tygodnia, powinien nie odzywać się cały tydzień. Wrocławianie wyeliminowali Club Brugge i wystąpią w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy.

Rzeczpospolita: "Śląsk gra dalej"

Piłkarze Śląska Wrocław zremisowali w Brugii 3:3, ale awansowali do czwartej rundy. Śląsk jechał do Belgii z przewagą jednej bramki. Ale w rewanżu więcej szans dawano Brugii. Grała na swoim stadionie i w silniejszym składzie. Do drużyny doszedł skrzydłowy w stylu Arjena Robbena - Maxime Lestienne i rozgrywający Victor Vasquez. Nie wiedzieliśmy, jak zagra Śląsk. Bardzo dobrze, jak przed tygodniem, czy słabo, jak w lidze? Po kilku minutach już nie było wątpliwości. Wrocławianie nie tylko nie przestraszyli się bojowo nastawionych gospodarzy, ale uciszyli ich niemal na samym początku meczu.

Gazeta Wrocławska: "Waldek Sobota superstar. Śląsk odprawił Brugię"

Dla takich właśnie chwil warto być piłkarskim kibicem. Po świetnym meczu Śląsk zremisował 3:3 z Brugią na wyjeździe i awansował do fazy play-off eliminacji Ligi Europy. Zwycięzcą tego spotkania jest nie tylko Śląsk jako drużyna, ale też poszczególni piłkarze, których z poziomu trybun oglądało wielu wysłanników klubów niemieckich czy holenderskich. Największym wygranym jest Sobota, bo wczoraj - jako jedyny pomocnik z ligi polskiej - dostał też od Waldemara Fornalika powołanie na towarzyski mecz z Danią w Gdańsku (14.08). Po tym spotkaniu wartość wrocławskiego skrzydłowego znów poszła z pewnością do góry.

Fakt: "Szalony mecz wielkiego Śląska"

Przemyślane transfery, indywidualne zajęcia dla każdej z formacji i ogromna ambicja, którą podkreślali nawet belgijscy dziennikarze. Te elementy złożyły się na sukces Śląska. Piłkarze Stanislava Levego (55 l.) okazali się lepsi od drużyny budowanej za miliony euro. Skrzydłowy Brugii Maxime Lestienne (21 l.) jest wart tyle, co cała kadra wrocławian! Po raz kolejny przekonaliśmy się, że pieniądze w piłkę nie grają.



O Śląsku poczytasz także na naszym Facebooku >>