Sport.pl

Przemysław Kaźmierczak oblał egzamin w reprezentacji? "Niczego nie wnosi do drużyny"

PRZEGLĄD PRASY. - Kaźmierczak ma określone umiejętności, ale niestety, na reprezentację one nie wystarczają. Jest za wolny, słabo radzi sobie w rozegraniu i na tym poziomie niczego nie wnosi do drużyny - ocenia w "Przeglądzie Sportowym" występ pomocnika Śląska w meczu z Danią były reprezentant Polski Dariusz Dziekanowski.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Po ostatnim meczu reprezentacji Polski z Danią (3:2) na łamach "Przeglądu Sportowego" rozgorzała dyskusja o tym, czy Przemysław Kaźmierczak ze Śląska Wrocław jest zawodnikiem na miarę kadry. Popularny "Kaz" wyszedł w środowym meczu w wyjściowym składzie, ale w drugiej połowie na boisku już się nie pojawił. Defensywny pomocnik zagrał bezbarwne spotkanie i niczym nie przypominał zawodnika chociażby z ostatnich pucharowych potyczek z Club Brugge.

- Nie widziałem w reprezentacji tego, co jest jego największym atutem: długich, mocnych i dokładnych podań. Próbuje gry kombinacyjnej, ale ona mu nie wychodzi. Tylko jak ma do niej wychodzić, skoro jest za wolny? - mówi Piotr Świerczewski.

70-krotny reprezentant Polski podkreśla, że w środku drugiej linii selekcjoner Waldemar Fornalik ma duży wybór, a oprócz Kaźmierczaka w parze z Grzegorzem Krychowiakiem mogą grać jeszcze Ariel Borysiuk, Marcin Kowalczyk, Adam Matuszczyk, Eugen Polański i Bartosz Salamon.

Z kolei były napastnik biało-czerwonych Dariusz Dziekanowski uważa, że Kaźmierczak w meczu z Danią zagrał tak jak w klubie. - Ma określone umiejętności, ale niestety, na reprezentację one nie wystarczają. Jest za wolny, słabo radzi sobie w rozegraniu i na tym poziomie niczego nie wnosi do drużyny - uważa Dziekanowski.

Kaźmierczaka w obronę bierze Rafał Ulatowski, były asystent Leo Beenhakkera. - To klasowy piłkarz. Pokazał w eliminacjach Ligi Europy, że jest warty tego, by być blisko reprezentacji - twierdzi trener Miedzi Legnica.

Więcej o:
Komentarze (2)
Przemysław Kaźmierczak oblał egzamin w reprezentacji? "Niczego nie wnosi do drużyny"
Zaloguj się
  • trombonen

    Oceniono 12 razy 0

    Oblał nie pierwszy raz - przecież już był próbowany i nigdy nic z tego nie wyszło, nie jest to piłkarz reprezentacyjny. Co innego Sobota, to może być jego czas: krotkapilka.pl/artykul,nadchodzi_czas_soboty,1073

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX