Mateusz Cetnarski: Nie zamierzam do końca życia siedzieć na rezerwie

- Mam 25 lat, więc nie zamierzam do końca życia siedzieć na rezerwie - mówi pomocnik Śląska Wrocław Mateusz Cetnarski.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Cetnarski przez kontuzję stracił najważniejszą część przygotowań do sezonu. Pomocnika ominęły sparingi w Austrii, gdzie zawodnicy walczyli o miejsce w składzie. "Cetnar" cały czas nadrabia zaległości treningowe, ale mimo to nie ma najwyższych notowań u trenera Stanislava Levego i w najbliższym czasie nie ma co liczyć na grę w Śląsku. We wrocławskim zespole coraz głośniej mówi się o tym, że wychowanek Kolbuszowianki Kolbuszowa może zostać wypożyczony. Zainteresowane jego ściągnięciem mają być Podbeskidzie Bielsko-Biała i Widzew Łódź.

- Jeżeli nie mam szans gry w Śląsku, to na pewno chciałbym pójść tam, gdzie będę występował na boisku. Każdego denerwuje to, że siedzi na ławce rezerwowych. To jest normalnie, że każdy by chciał grać. Ja jestem po kontuzji i wracam - wiem, że będzie mi ciężko. Będę jednak walczył o to, aby występować na murawie. Mam 25 lat, więc nie zamierzam do końca życia siedzieć na rezerwie - mówi w rozmowie z portalem sportowefakty.pl Cetnarski, który w sobotę w pucharowym meczu ze Stalą Stalowa Wola po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się na boisku w barwach Śląska.